czerwca 13, 2017

Nie odkładaj macierzyństwa na potem..

Kiedy byłam małą dziewczynką uwielbiałam bawić się lalkami Barbie. Moja rodzina lalek liczyła zawsze dużo dzieci. Co najmniej pięcioro. Nigdy nie byli biedni, Ken-tata zawsze miał pracę. Mieli wypasione auto i rasowe psy. Dzieciom nigdy niczego nie brakowało. Istna sielanka. 
Taki obraz rodziny, macierzyństwa kształtował się w mojej małej głowie. Młoda (max.30 letnia) mama, pracujący, nigdy nie zmęczony tato. 

Rzeczywistość jest inna. 
Dziś jestem po trzydziestce. Moja rodzina to standardowe 2+1. Warunki życia, które prowadzimy są jakie są i nawet jeśli marzy nam się rodzeństwo dla Misia nie jest to takie proste. Nie tylko ze względu na moją niedoczynną tarczycę. 

źródło
Patrzę też na moje koleżanki z podstawówki, liceum. Jesteśmy równolatkami, a spore grono z nich nie ma jeszcze mężów, dzieci. Stawiają na karierę. Biorą udział w maratonach biegowych, odwiedzają dyskoteki. Czy im zazdroszczę? Nie, bo ja od zawsze widziałam siebie jako matkę. Macierzyństwo sprawia mi ogromną radość (choć bywają trudniejsze momenty, jak ten np. dziś). 

Nie odkładajcie starań o pierwsze dziecko na potem. Ja wiem, że zapewnienie dziecku startu w postaci M3 i konta w banku wypełnionego po brzeg jest ważne, ale miejcie świadomość, że im później decydujecie się na macierzyństwo tym będzie Wam trudniej. 

Polki zachodzą w ciążę znacznie później niż choćby dziesięć lat temu. Pierwsze dziecko rodzą w wieku 27-28 lat, ale coraz częściej zostają matkami po trzydziestce, a nawet po czterdziestce.


Późne macierzyństwo to większe ryzyko powikłań, takich jak :

  • łożysko przodujące (jajo nie zagnieżdża sie prawidłowo)
  • cukrzyca
  • nadciśnienie
  • poród przedwczesny
  • niska masa urodzeniowa
  • częściej występujące krwotoki
  • większe ryzyko cesarskiego cięcia

Pamiętajcie także, że ciąża w późniejszym wieku, to większe ryzyko wystąpienia niektórych wad genetycznych np. zespołu Downa. 

Kolejnym minusem może być tzw. różnica pokoleń. Mama będzie żyła w strachu, że nie doczeka ważnych momentów w życiu swojego dziecka np. ślubu, ukończenia studiów. Trudniej będzie także zrozumieć wybory młodzieży, kiedy taka mama ma 45-50 lat, a dziecko 15-18. 

źródło
Oczywiście są plusy takiej decyzji. Starsze mamy są dojrzałe, podejmowane działania są bardziej przemyślane. Mamy są świadome ryzyka niebezpieczeństwa i chorób, więc dbają o siebie i nienarodzone dziecko. Regularnie się badają. 
Ja wiem, że to wszystko możemy przypisać też młodym mamom. Wszystkie wyżej wymienione problemy mogą wystąpić też u młodych. Nie generalizuje. Po prostu uważam, że jeśli chcemy mieć pełną rodzinę, nie powinniśmy przekroczyć 30 lat przy pierwszym porodzie. 

Kiedy myślę o mamie 40 letniej przy noworodku, mam wrażenie, że będzie ona zbyt zmęczona, że ciężko jej będzie nadążyć za pomysłowością i aktywnością rozbrykanego 2 latka, którym bedzie zajmować się niemal 24/dobę. 
Mogę się mylić - pewnie. Takie moje zdanie. 

A Wy, kiedy zdecydowaliście się na pierwsze dziecko?
Jakie macie doświadczenia z mamami, które zdecydowały się na to później?

1 komentarz:

Urszula Topczewska pisze...

Ja jeszcze nie mam Maleństwa, ale chciałabym wyrobić się przed 29 rokiem życia (ciekawe co na to przyszły tata, haha ;))... też jestem zdania że im później tym gorzej.

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger