maja 31, 2017

Osiem porad na to, jak mówić, aby przedszkolaki (i nie tylko) nas słuchały.

Zdarzyło Ci się zirytować na swoje ukochane maleństwo, bo nie słuchało tego, co do niego mówisz? 
Jak to się dzieje, że czasem wystarczy powiedzieć, poprosić RAZ,a innego można tysiąc (i to na różne sposoby) a i tak nic do nich nie dociera?
Dziecko "wyłącza się" i robi wrażenie głuchego na wszystkie prośby. Jak mówić do dzieci, aby nas słuchały?




  • Jedna prośba naraz.
Dziecko nie potrafi przetwarzać naraz dziesięciu informacji. Nie myśli i nie reaguje na polecenia tak jak Ty. Ma inne poczucie czasu i często nie zdaje sobie sprawy, co to znaczy, że coś musi być szybko, teraz, już.
Kiedy wykonuje zlecone zadanie zaczyna pracować jego wyobraźnia. Kiedy myje po przedszkolu rączki, jednocześnie jest nad chłodnym wodospadem w dżungli. Taka jest natura dziecięcej logiki i nie można dziecka za to karać. To, co nam - dorosłym weszło w nawyk, dla dziecka często stanowi męczący obowiązek. Dlatego nie warto zasypywać jego małej główki elaboratami : "Nakryj do stołu, zrób siusiu, umyj ręce i siadaj do kolacji". Polecenie powinno być jedno - proste i możliwe do wykonania w jak najkrótszym czasie. 

  • Nie przerywaj
Gdy Twój przedszkolak coś robi, zazwyczaj angażuje się w to całym sobą. Dlatego, zanim o coś poprosisz, warto sprawdzić czy w tej chwili nie jest czymś zaabsorbowany. Jeśli nie będziesz mu przerywać czynności, które są dla niego ważne, ono także łatwiej uszanuje to, co ty robisz i od niego starasz się wyegzekwować. 

  • Uprzedzaj
Jeśli wiesz, że za 20 minut będziecie wychodzić, uprzedź dziecko. Spróbuj metody, w której dasz szansę dziecku na dokończenie zabawy "Kiedy skończysz układać klocki, zjemy obiadek i wyjdziemy do sklepu". Starszakowi można pokazać na zegarku o której musicie wyjść, młodsze dzieci poczują się pewniej, kiedy będą wiedziały co je czeka. U nas ta metoda często (nie zawsze) odnosi pozytywny skutek. Bartek ma szanse na dokończenie zabawy, posprzątanie zabawek. 


  • Podaj powód.
Nie tylko dzieci, ale i dorośli lubią wiedzieć, dlaczego mają coś zrobić. Dobrze jest podać racjonalny powód. Choć nie polecam tłumaczyć się bez końca. Zdecydowanie nie warto także mówić "Masz to zrobić, bo ja ci każę". Dziecku łatwiej będzie umyć zęby, jeśli będzie świadome konsekwencji ich nie mycia. 

  • Nie śpiesz się.
Nikt nie lubi się śpieszyć, a zwłaszcza ten co nie potrafi. Czasem zapominamy, że dzieci potrafią robić szybko tylko to, co sprawia im przyjemność (jeść lody np. :) ) Nie rozumieją dlaczego trzeba szybko jeść, ubierać się i biec na autobus. Ubierają się wolno, bo często jest to dla nich trudne, nie dlatego, że są nie grzeczne czy opieszałe, ale dlatego, że pośpiech jest sprzeczny z ich naturą. 

  • Popatrz w oczy.
Ponieważ jesteśmy w ciągłym biegu, często wypowiadamy różne rzeczy w pośpiechu, nie patrząc na siebie. Czasem warto się zatrzymać, na chwilę, kucnąć, spojrzeć dziecku w oczy i wypowiedzieć swoją prośbę powoli. Taka niska pozycja pozwala sprawdzić czy dziecko nas słucha i rzeczywiście rozumie o co nam chodzi. 

  • Zrób to razem z dzieckiem.
Oczekiwanie od małych dzieci wypełniania obowiązków, które są nieadekwatne do ich wieku to podkładanie samemu sobie nogi. Jeśli zależy nam, aby dziecko dbało o porządek w swoim pokoju, możemy zachęcać je do wspólnych porządków. Warto mówić też, czemu zależy nam na tym, aby klocki leżały na miejscu "Kiedy leżą na podłodze, mogę przez nie upaść jak będę szła po ciemku do Twojego łóżka, kiedy zawołasz mnie w nocy".
U nas sprzątanie odbywa się zawsze na tej samej zasadzie. Jeśli kończysz zabawę jakimiś zabawkami, nim weźmiesz kolejne musisz posprzątać. Tym sposobem bałagan się nie nawarstwia i panujemy nad nim. 

  • Dawaj dobry przykład.
Irytujesz się, kiedy dziecko nie uważnie słucha, ciągle gdzieś pędzi, odpowiada "zaraz". Zastanów się czy w jego najbliższym otoczeniu nie ma kogoś, kto zachowuje się podobnie? Dzieci są znakomitymi obserwatorami i błyskawicznie się uczą. Pokaż Mu co znaczy słuchać uważnie i z pełną koncentracją. 

Łatwizna, prawda? Te kilka małych kroczków znacznie usprawni Wasze życie. Pozbędziecie się ognisk zapalnych, które powodują niepotrzebne nerwy i frustracje Waszej pociechy. Wystarczą chęci, by zmienić codzienne czynności w przyjemność. Nie wymagajcie od Waszych maluchów rzeczy, których nie są w stanie same wykonać. Nie powodujcie u nich narastającego stresu. To odbije się echem na Was i relacjach między Wami. 
Dajcie na luz! :) 

3 komentarze:

Matczyny Punkt Widzenia pisze...

Oj, święta prawda. Moje dziecko też często ( dla mnie) za wolno je, za wolno myje zęby, za wolno się ubiera. Czasem zdarzy mi się zdenerwować. Ale rzeczywiście jakby się zastanowić i ja czasami baaardzo wolno do niej idę, jak mnie woła do zabawy ....
Mądry post i potrzebny.
Dziękuję!

Wypaplani pisze...

Bardzo słuszne rady. Dla mnie szczególnie ważnym jest słuchanie dziecka i dawanie możliwości na wypowiedzenie się. Dzieci potrzebują tego nawet bardziej niż my :)

Małgorzata Śmiechowicz pisze...

Słuchanie to podstawa budowania dobrych relacji

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger