maja 09, 2017

Mikroskop dla malucha Clementoni. Recenzja.

Kupiliśmy naszemu ciekawskiemu Maluchowi na urodziny mikroskop. Fajnie wyglądał na zdjęciach, solidny, rozbudzający ciekawość i pozwalający na eksploracje różnorodnych elementów przyrody. 
Brzmi super. Zwłaszcza jeśli Bart wykazywał chęć do zabaw tego typu ze względu na swoją zbieraczą naturę. Z każdego spacerku przynosi kwiatki, listki, patyki. Pomysł : wykorzystajmy to! 


Prosta budowa, choć przy składaniu trzeba się trochę skupić, by odpowiednio dopasować elementy. Jest bezpieczny i spokojnie powinien poradzić sobie z nim czterolatek.
8 krotne powiększenie, które udaje się nam uzyskać, daje efekt, ale szczerze : bez fajerwerków. 
Jest mały, lekki i delikatny. U nas już przy drugiej sesji użytkowania ułamała się część. Taka zaczepka, którą wkładasz w tą zieloną podstawę. Bartek przykładając oczka pochylił się za mocno, a że zaczepy to plastikowe prostokąciki, to nie wytrzymały. Sklejony prezentuje się tak jakby nic mu nie było, bo jest to schowane, nie widoczne. Ale świadczy to o tym, że pomysł użycia tak drobnych elementów do zrobienia podstawy podtrzymującej korpus z okularami - nie był dobry. 


Szczerze mówiąc, prezent nie był trafiony. Aktualnie stoi i się kurzy. Niestety. Może jeszcze wróci czas jego świetności. Cena jest dość wysoka, więc liczę, że Młody zacznie po niego sięgać :) 





















Czy polecamy? Mam mieszane uczucia, przez to pęknięcie i brak fajerwerków. Wydaje mi się, że są jednak fajniejsze modele i raczej drugi raz nie zdecydowałabym się na jego zakup. 



Brak komentarzy:

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger