maja 30, 2017

Matko! Nie świeć tyłkiem swojego dziecka w miejscach publicznych i Internecie!

Wczoraj mną zatrzęsło. 
Przeglądając Instagram natrafiłam na zdjęcie pewnego dziecka. Zeszły weekend był bardzo ciepły, więc dziecko z rodzicami wybrało się nad wodę, na plażę. 
Zdjęcie przedstawiało dziecko... NAGIE. Nie! Przepraszam, w sandałkach. Dziecko było nagie od szyi do kostek, bo na nogach miało sandałki. O ironio! Pewnie mu nie wygodnie było stać na ciepłym piasku, ale jak upadło gołym tyłkiem, którym świeciło ludziom dookoła - nic się nie stało.

Postanowiłam zapytać mamę : 
"Dlaczego dziecko jest bez pieluchy lub majtek? Nie boisz się, że wejdą mu robaki w tyłek? Albo, że piasek mu podrażni pachwiny, albo co gorsza że pedofil dojrzy to zdjęcie tu na Instagramie, lub na Waszej plaży?"

Odpowiedź, która pojawiła się od mamy brzmiała : Skoro nie ma ani majteczek ani pieluszki to widocznie się nie boję. pozdrawiam :) 

Jest mi żal tego dziecka. Żal za głupotę jego bezmyślnej matki, która naraża świadomie jego zdrowie psychicznie i fizyczne. W internecie nic nie ginie. Za kilka lat znajdzie to zdjęcie i zapyta : Mamo, a czemu ty nie stoisz koło mnie i nie świecisz swoją gołą dupą? 

Ludzie! Matki! Ogarnijcie się! Dziecięce majtki w pepco kosztują 3 zł. Kupcie kilka par i nawet jak pampersowe dziecko zasika Wam na tej plaży je, to po prostu je zmienicie. Są też plażowe wersje pieluszek do wody. Zadbajcie o swoje dzieci!

Na publicznych plażach, kąpieliskach znajdziemy wszystko poczyniajac od odchodów zwierząt, szkieł, papierosów, robaków, mrówek, zużyte igły. Infekcję można złapać bardzo łatwo, a podrażnić delikatną skórę dziecka jeszcze łatwiej. Usiądźcie sami gołym tyłkiem na piasku. Nie wierzę, że jest to przyjemne (nigdy nie próbowałam i nie zamierzam). 


Pedofile są wszędzie. Dlatego nie świeć gołą pupą i narządami intymnymi swojego dziecka w miejscach publicznych (plaża) ani w Internecie. Chwal się - jasne! ja także to robię. Ale słodką buzią, pięknym uśmiechem, a nie pupą! Od najmłodszych lat zakrywaj je ręcznikiem, ucz wstydu i tego, że miejsc intymnych nie pokazujemy nikomu. A jeśli masz inne zdanie, to sama przebiegnij się nago przez pół miasta. Nie zapomnij poprosić o zrobienie sesji zdjęciowej i umieść ją potem na Facebooku, albo jak ta mądra mama na Instagramie. 

7 komentarzy:

mati pisze...

Rozumiem oburzenie, prawdopodobnie byłabym tak samo oburzona - ale czemu zilustrowałaś ten tekst właśnie zdjęciami nagich dzieci na plaży - tego nie rozumiem.

Żaneta B. pisze...

Zilustrowałam zdjęciami, na których nie widać twarzy, a matka wrzuciła zdjęcia z twarzą. Widzisz różnicę?

mati pisze...

Żaneta, nie napisałam że różnicy nie widzę, napisałam - że tego nie rozumiem. Co do zdjęć - jakie to ma znaczenie czy twarz dziecka jest widoczna, czy nie - naprawdę uważasz, że dla "pedofila" ma to jakieś znaczenie?

Oburzyło Cię, że "Matka" wrzuciła nagie zdjęcia swojego dziecka do sieci - ale nie oburza Cię to, że Ty wrzuciłaś nagie zdjęcia obcego dziecka do sieci. Widzisz różnicę? Bo ja nie - jest to tak samo oburzające, a może jeszcze bardziej - bo dysponujesz nagim zdjęciem czyjegoś dziecka.

Super dzieciaczki pisze...

Ja nie widzę różnicy. Temat ważny, ale nie dodałabym tych zdjęć.

Mama Tosiaczka pisze...

Również zgadzam się z powyższym komentarzem. To ważne co poruszyłaś ale.... Mimo że nie widsć twarzy wstawiłaś zdjęcie czyjegoś nagiego malucha. Też pokazałaś nagość dziecka w inrernecie które może niewiadomo kogo do czego sprowokować.

Żaneta B. pisze...

Ok, może i racja. Moje wzburzenie wzięło górę. Zmienię zdjęcia.

Kasia (Front Domowy) pisze...

Kiedy tylko widzę na FB, blogach etc. zdjęcia nagich dzieci - reaguję. Część mam po namyśle przyznaje mi rację, a reszta... no cóż. Bywa różnie.

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger