maja 15, 2017

Gorący ziemniak. Gra familijna dla każdego!

Co lubicie robić jak Wasze dzieci odpływają już w objęciach Morfeusza, do krainy snu? Po necie krążyła swojego czasu taka grafika, przedstawiająca głowę pełną pomysłów na to co chce się zrobić.. a rzeczywistość okazywała się być niesprzyjająca i zwykle po prostu pada się nosem ze zmęczenia. 

Wiadomo - plany jak to plany, a rzeczywistość lubi je weryfikować po swojemu. 
Ale kiedy już uda nam się nie zasnąć, sterta prasowania zostanie ogarnięta i wieczór możemy nazwać "WOLNYM" fajnie spędzić ten czas razem na jakiejś przyjemnej rozrywce. My - jeśli nie oglądamy ulubionych seriali, oddajemy się graniu. 

Dziś mam dla Was recenzję gry, która za każdym razem rozbawia nas do łez. Chociaż jest banalnie prosta zapewniam Was, że jeśli po nią sięgniecie wybierzecie najlepszy poprawiacz humoru :) 


Co znajdziecie w pudełku?
Ano planszę znajdziecie, która prowadząc Wasz pionek doprowadzi Was do rozgrzanego grilla. Tak, to drastyczny koniec. Jeśli przegracie usmażycie się na grillu niczym ziemniak. Nie zapomnijcie poprosić, aby posypano Was jakąś smaczną przyprawą i solą ;) 

W pudełku jest też ooooogromny stos kart. I to zapisanych dwustronnie, oczywiście pionki i pluszowy ziemniak. 


Kojarzycie grę w kolory? Kiedy to rzucając do siebie piłkę wypowiadacie kolory, a kiedy pada magiczne słowo "CZARNY" nie powinniście jej dotykać? Tu rozgrywka przebiega podobnie. 

Najpierw losujecie kartę, wybieracie pytanie (my umawialiśmy się, że wybieramy spośród dwóch na jednej stronie i na jedną grę możemy raz zmienić, jeśli z jakiegoś powodu pytania nam nie odpowiadają.) i wyrzucając z prędkością światła odpowiedzi na nie podajecie przeciwnikowi pluszowego kartofla :)

Przykładowo : Co można robić jako dziecko? 
Odpowiedzi : pić mleko z butelki, ssać smoczka, jeździć w wózku, spać w dzień, bawić się zabawkami itp.itd. Odpowiedzi jest sporo, ale kiedyś się kończy ich zasób i wówczas, ten który trzyma gorącą pyrkę - przegrywa i przesuwa swojego pionka w stronę grilla. 


Czasem jest tak, że kończy się po prostu zasób pomysłów, a czasem dopada nas limit wyznaczonego czasu. 
Do gry została stworzona aplikacja na telefon. Nam właśnie ona przypadła do gustu, bo jest nieobliczalna. Patrząc na klepsydrę, czy kręcący sie bączek masz wgląd na fizycznie upływający czas. Aplikacja jest nieobliczalna pod tym względem, bo za każdym razem okres przeznaczony na odpowiedzi - jest inny. I to jest właśnie najfajniejszy element zaskoczenia (nie ma szans na oszustwo i przedłużenie - bo nie widzimy, że już kończy się czas, to przetrzymam, by rzucić na sam koniec i przeciwnik nie bedzie miał szans na "obronę"). 



Gorący ziemniak stał się u nas wieczornym hitem. Takie rozruszanie mózgu przydaje się czasem każdemu, i jak wspominałam pozytywna dawka śmiechu po ciężkim dniu, też! 

POLECAMY! 






Brak komentarzy:

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger