kwietnia 27, 2017

TOP 10 : Czego już nigdy nie zrobisz będąc matką?


Są takie rzeczy i sytuacje, które są oczywiste. Są tak naturalne, że nie przywiązujesz do nich większej uwagi. Ale kiedy się je traci, to pojawia się odczucie smutku, tęsknoty. 


Nie będę Ci pisać, że nigdy nie pójdziesz zrobić siku w samotności, nie zostawisz białej bluzki przy malującym farbami dzieckiem. Nie zjesz na widoku faszerowanego ścierwem batona czy chipsów. Nie wypijesz gorącej kawy pod ciepłą kołderką oglądając "Dzień Dobry TVN". Nie wrócisz z zakupów bez kupionego drobiazgu dla malucha zamiast wymarzonej torebki. Nie uśniesz za stołem, nie wykrzyczysz kierowcy na skrzyżowaniu co o nim myślisz. No, nie. Po prostu nie, bo mama tak nie robi. 




1. Nie wyjdziesz z domu i nie pojedziesz z mężem na romantyczny weekend zanim nie zaplanujesz opieki nad dziećmi. Przed rezerwacją terminu w SPA wykonasz pierdylion telefonów. Nie ma spontana. Spontanicznie to sobie możesz iść na spacer naokoło bloku lub do spożywczaka po bułki. Zapamiętaj, Ty masz swój plan, a dziecię - swój. Dodatkowo jeśli macie odwieźć bąka do którejś z babć zamówcie ekipę z ciężarówką, bo na dwa dni zapakujecie tyle POTRZEBNYCH rzeczy, bez których nie można po prostu się obejść. Nie! Nie ma opcji.


2. Kiedy już uda się Wam ruszyć spod domu, na ten romantyczny weekend.. Po trzech minutach włączy Ci się matczyny radar. Nigdy nie wyczyścisz do cna swojej głowy, bo zawsze w niej będą Twoje maluchy. Czy aby na pewno 
wytrzymają te 48h bez Was? Czy babcia/niania zajmą się nimi tak dobrze jak Ty?



3. Już nigdy nie będziesz się nudzić. Dzieci Ci nie pozwolą. Dopóki jesteś na widoku będzie spokój, jak tylko stwierdzisz, że masz chęć usiąść i wypić kawę (czytaj odpocząć) pojawi się tysiąc spraw, do których będziesz niezbędna. Bo przecież nikt lepiej nie potrafi ułożyć puzzli. 


4. Już nigdy nie będziesz podejmować dużego ryzyka. Od narodzin dziecka jesteś odpowiedzialna nie tylko za swoje życie. Świadomość, że możesz stracić życie lub zdrowie i osierocić dziecko rozwieje Twoje wszelkie wątpliwości.




5. Już nigdy nie wyjdziesz z domu z mini torebką. Przecież musisz zabrać wilgotne chusteczki (pomocne nie tylko przy wycieraniu buzi), ulubioną zabawkę, picie, przekąskę, pampersa. 


6. Już nigdy nie stwierdzisz, że jesteś biedna. Jesteś pełnowartościową kobietą obdarowana bezgraniczną miłością i to całkowicie za nic. Te małe rączki obejmujące Twoją szyję to znacznie cenniejsze niż wygrana na loterii. 


7. Zapomnij o tym, że po powrocie z pracy rzucisz się na łóżko ( o zgrozo nie posłane!) i utniesz sobie krótką drzemkę. Już od drzwi, przy zdejmowaniu butów się zaczyna "Mamo..." 




8. Kolejną rzeczą, którą już nigdy nie zrobisz odkąd zostaniesz mamą jest doprowadzenie rozpoczętej czynności do końca. Wszystko rozgrzebane, rozpoczęte, a tu nagle dosięga Cię magiczne słowo: "Mamooooo!" Do każdej czynności będziesz robić co najmniej trzy podejścia, a i ta reguła lubi się mocno naginać w gorszą stronę. Ta sprawa dotyczy niestety też rzeczy związanych z myciem, goleniem nóg czy uprawianiem seksu. Niestety ;) 


9. Nigdy nie założysz na siebie nic co nie będzie wygodne. Nie poświęcisz jak za młodzieńczych lat swojego komfortu. Z berbeciem na rękach jest już trochę inaczej, bo musisz pamiętać, że w przypadku spotkania trzeciego stopnia z krawężnikiem, możesz obić nie tylko swoje czoło. Może się też zdarzyć, że w ferworze ubierania zapomnisz założyć butów i wyjdziesz na śnieżny spacer w ... kapciach lub skarpetkach ;)


10. Jak zostaniesz mamą, już nigdy wskazówki zegarka nie pokażą Ci tylko cyfr. Już na zawsze będzie "Czas na obiad" , "Czas na spacer", "Czas na kąpiel", "Czas na drzemkę". Czas z maluchami odliczany jest od pobudki do śniadania, od śniadania do spaceru czy też wyprawy na plac zabaw. Pocieszę Cię, u nas czas dłuży się do obiadu. Od niego, to już z górki do wolnego wieczoru :) 




A Tobie czego najbardziej brakuje z tych punktów? Albo co udało Ci się mimo wszystko zachować mimo zostania mamą?




{POST pisany oczywiście z przymrużeniem oka. Wiele z tych rzeczy z biegiem czasu uda Ci się zrobic, bo dziecko rośnie, a wraz z Nim zmieniają się Jego potrzeby, więc głowa do góry. Macierzyństwo jest naprawdę pięknym stanem!}

5 komentarzy:

Alicja Nowak pisze...

Jestem mamą 5-cio miesięcznego synka. Mimo, iż mały wymaga ode mnie 1000% uwagi to udaje mi się z tym małym "Terrorystą" wynegocjować kilka chwil w ciągu dnia na czytanie ulubionych książek i w cale nie musi spać. Najważniejsze, żebym była blisko.

mamoza pisze...

Trochę brakuje mi mini torebki ;) Dziecko ma 1,5 roku, a ja mini torebkę miałam raz - na weselu kuzynki, na które dziecka nie zabrałam. A, nie, mini torebka była oficjalnie, a nieoficjalnie później doniosłam z auta dużą torebkę, w której miałam m.in. laktator, bo mi mogły cycki pęknąć ;)
Kiedyś rano obsikał mnie syn, nie zdążyłam się przebrać i dopiero wieczorem sobie o tym przypomniałam. Cóż, zdążyło wyschnąć, więc o co robić aferę ;)

Marta B. pisze...

Jakbyś czytała moje myśli 🙂

Anna Hapen-Mrozińska alexanderkowo pisze...

Ale ile mamy w zamian :)

Żaneta B. pisze...

Alicja, to świetnie, że Maluszek Ci pozwala na relaks! Oby tak Mu zostało :)

Mamoza - uśmiałam się z tym obsikaniem ;)

Marta B. - ;)

Anna Hapen - Mrozińska - oczywiście, że tak! :)

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger