kwietnia 11, 2017

Rysowanie jest ble! czyli : Ratunku! Moje dziecko nie lubi rysować!

Od jakiegoś czasu otrzymuje informacje w przedszkolu, że Bartek nie garnie się do wykonywania prac plastycznych (rysowanie, malowanie, kolorowanie). Początkowo przyjmowałam to do wiadomości na spokojnie, bo w domu zdarzał się Mu przypływ weny twórczej i potrafił usiąść i narysować jakąś jaskinie czy innego potworka, który lądował potem na lodówce by zachwycać nas każdego dnia.
Przy naszych co weekendowych aktywnościach plastycznych starałam się Go nie zmuszać, bo doszłam do wniosku, że może to mieć odwrotny skutek. Myślałam, że tak jak kiedyś uwielbiał puzzle, tak teraz po prostu ma fazę na figurki, strażaka Sama i pociągi. A za jakiś czas znów Mu się odmieni i może zacznie rysować Dinozaury? 
12.02.2015. Potwór w wykonaniu naszego prawie trzylatka

Rysowanie jak wiadomo, jest bardzo ważne, ponieważ jest to ćwiczenie dla ręki przed podjęciem trudnej sztuki pisania. Jeśli dziecko cały czas odmawia trzymania ołówka/kredki, później będzie Mu jeszcze trudniej - a gdy przyjdzie szkoła, nikt nie będzie prosił i brał poprawki na to, że ma jeszcze czas. 
Zdecydowanie nie jest dla nas dobra, metoda negatywnej motywacji. Czyli "Jeśli nie pokolorujesz obrazka - nie będzie ulubionej bajki". Może to w naszym przypadku odnieść zupełnie odwrotny skutek od zamierzonego. Musimy wspierać słabsze strony naszego Malucha, ale nie oznacza to wcale, że musimy dążyć do perfekcji. Złotym środkiem i pierwszym postawionym krokiem niech będzie to, że Bartek uwierzy we własne możliwości. Niestety często z Jego ust pada "Nie, bo nie potrafię", "Nie, bo nie umiem". Zauważyliśmy to już wcześniej, że Bartek jest bardzo wrażliwy na to, co sądzą o Nim i Jego zdolnościach inni. Mieliśmy sytuację w poprzednim przedszkolu, że koleżanka powiedziała Mu, że źle podnosi nogę podczas podskoków przy tańcu. 
6.03.2017 - słoneczko w wykonaniu naszego prawie czterolatka
Młody bardzo wziął to do siebie i stwierdził, że skoro robi to źle - nie nadaje się i nie będzie robił wcale. 
Chciałabym zbudować w nim poczucie wiary w swoje możliwości. Zachęcimy Go trochę innymi metodami - przynajmniej spróbujemy. 
Pierwsze co, to poszukam kolorowanki z ulubionymi Bohaterami. Może właśnie Psi Patrol, czy Strażak Sam rozbudzą w nim ukryte zdolności małego malarza. 
Nie załamujemy się, bo Bartek wykazuje wiele innych talentów. Ma bogatą wyobraźnię - każdego dnia wymyśla historyjki, najchętniej o tym co robił czy co się zdarzyło, kiedy był mały (ciekawe skąd On to wie ;P) , ma dużo bogatsze słownictwo od rówieśników i zna trasę większości autobusów, które kursują w naszym zasięgu podróżowania :) 
Każdy jest inny, każde dziecko rozwija się w swoim tempie i każde ma inne zainteresowania. Nie oczekuję od Niego, aby był Omnibusem i biegle posługiwał się 10 językami i rysował jak najwięksi światowi malarze. Pragnę, żeby podążał swoimi ścieżkami i robił w życiu od najmłodszych lat, to co sprawia Mu przyjemność i wywołuje uśmiech na Jego twarzy. Bardzo zależy mi, aby wierzył w siebie i próbował podejmować każdą próbę. Aby przyjmował porażki, ale nie zrażał się nimi, tylko wracał do tego co sprawia Mu trudność i walczył dalej. 
I pamiętajcie, że dużo zależy od naszej pomysłowości.
Wspieranie mocnych stron jest bowiem ważne, ale tych słabych – także.

Brak komentarzy:

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger