kwietnia 26, 2017

Czy dasz radę, utrzymać powagę? Recenzja gry "Nie śmiej się" od Alexander Toys + KONKURS!

Są takie gry, przy których czas zyskuje pojęcie całkowite względne. Zwłaszcza, kiedy cyfry na zegarze nie wskazują jeszcze godziny 9:00, a Twoje dziecko oznajmia głosem wyspanego skowronka, że chce zagrać w "Nie śmiej się!"

Jest to gra familijna, bardzo przyjemna, więc nie sposób odmówić. 



Kiedy wpadnie Ci w ręce to pudełko, niech nie zwiedzie Cię jego profesjonalne, dokładne i kolorowe wykonanie. Zadziorne pytanie "Czy dasz radę, utrzymać powagę?" to zwiastun Twojej klęski. Nie dasz! No, po prostu nie dasz. Tym bardziej, że hasła, ktore znajdziesz na równie kolorowych kartach często wbijają w ziemię, a właściwie w krzesło na którym przycupniesz tylko na moment kręcenia tarczą i przesuwania pionkiem. 



"Nie śmiej się" to gwarancja świetnej, aktywnej rozrywki. Niby gra planszowa, a tak naprawdę gra ruchowa, bo jak widać na załączonych obrazkach pokazywanie wylosowanej osoby/rzeczy/zwierzęcia wymusza na Was dzikie instynkty. 

Ale o co tak naprawdę chodzi? 

W pudełku znajdziesz : tarczę ze strzałką, pionki i kostkę z kolorami, maaaaaasę kart, klepsydrę i ... nos klauna :) 
Z naszych obserwacji przydała by się jeszcze paczka chusteczek, bo znamy przypadki popłakania się ze śmiechu :) 



Grę rozpoczyna gracz z najgłośniejszym śmiechem. Wylosowany przez tarczę ze wskazówką gracz, losuje kartę z hasłami. Rzuca kostką w celu ustalenia z którego pola będzie prezentował hasło np. kiedy kostka wskaże pole niebieskie prezentuje hasło z pola niebieskiego. Hasła są przeróżne i z różnym poziomem trudności. Prawda jest taka, że im trudniej - tym śmieszniej. Taka nasza obserwacja :) 

Pokazywanie ograniczone jest przez piasek upływający w małej klepsydrze. Gracze znają hasło, które pokazuje pokazywacz, nie muszą go odgadywać (choć i my czasem bawimy się w samo pokazywanie i zgadywanie) bo głównie chodzi o to, aby gracz rozśmieszył pozostałych i w jak najśmieszniejszy sposób przedstawił to co ukazało sie na wylosowanej karcie. 

Prezentacja trwa do momentu rozśmieszenia któregoś z przeciwników lub zakończenia czasu. Jeśli uda się kogoś rozśmieszyć, gracz pozostaje na planszy bez przesuwania pionka, jeśli nie (bo np. czas się skończył), to przesuwa pionek w kierunku uśmieszka. Jeśli gracz pokazywał hasło z noskiem klauna wtedy przesuwa się o 2 pola. Gra (niestety kiedyś) kończy się, gdy któryś z graczy dojdzie do pola końcowego oznaczonego uśmieszkiem. 



Mam dla Was niespodziankę. 
Jeden egzemplarz tej cudownie rodzinnej i śmiejącej gry może trafić do kogoś z Was! 
Wystarczy tylko, że napiszecie w komentarzu co Was ostatnio rozbawiło! Spróbujcie mnie rozśmieszyć! :) 
Na zgłoszenia czekam pod POSTEM na Facebooku TUTAJ lub pod tym postem na blogu. 
Będzie nam bardzo miło, jeśli polubicie profil Alexander Toys, oraz nasz i zaprosicie znajomych żebyśmy wszyscy się pośmiali :) 
Wybór zwyciężcy już 6.05.2017 w godzinach wieczornych : 19-20 :) 



12 komentarzy:

Mama Tosiaczka pisze...

Fajna gra chętnie bym w nią zagrała! :)

Kto czyta nie pyta pisze...

Właśnie sobie zdałam sprawę z tego, że jestem strasznie smutnym człowiekiem! Zawsze mi się wydawało, że jestem wesoła, ale teraz przypominam sobie jedynie garść śmiesznych sytuacji... Na przykład w Anglii, słabym angielskim, próbowałam się dowiedzieć od miłej staruszki, gdzie mam wysiąść k jak kupić bilet całodzienny. A ta do mnie ciągle o siostrach. Ja wiem, byłam tam z koleżanką, ale nawet jak już powiedziałam, że to nie siostra, to babcia dalej swoje... Seven sisters?! Okazało się, że to jest właśnie ta stacja... A ja myślałam, że miła staruszka po prostu ze mną plotkuje...

Dziewczynkajakmalinka pisze...

Moja córka uczy się właśnie mówić, jest na etapie dosłownie kilku słów. Kilka dni temu byliśmy razem w biedronce , stanęliśmy już do w kolejce do kasy, siedziała w wózku, grzecznie i cichym tonem ją o coś pytam a ona nie wiele myśląc na cały głos wykrzyczała "NOOO!!" :D Myślałam że padnę ze śmiechu, ludzie w kolejce też :) Nigdy nie zdarzyło jej się odpowiedzieć na pytanie w ten sposób :D

arbuziaki.pl pisze...

Lubie tego typu gry. I moje chłopki też :)

bozena jedral pisze...

Uwielbiam <3 Nie śmiej się mamy tez w wersji podróżnej-polecam, poza nią króluje u nas Gorący ziemniak :)

Pau Elegancka pisze...

Zastanawiam się czy mój 3latek już by dał radę w takiej grze?

Nina NM pisze...

Nie znam ale jestem pewna, ze corka byla by zachwycona. Musze kupic!!!

Wiola Skawińska pisze...

Fajna gra, gramy !

moniowiec pisze...

Gra wspaniała, jak wszystkie od Alexandra!

Blondynki Kreatywnie pisze...

Widać że super zabawa chetnie zagramy nie mamy

Mamoholiczka pisze...

Po zdjęciach i opisie widzę, że ta gra to świetna zabawa :)

Żaneta B. pisze...

Mama Tosiaczka, Wiola Skawińska, Blondynki Kreatywnie, Mamoholiczka, Pau Elegancka. Zapraszam was do zabawy zatem.

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger