marca 30, 2017

Propozycje zabaw na Kinder Balu.

Propozycje zabaw na Kinder Balu.

Już w sobotę na sali zabaw nasz Bartek wraz z kolegą będą świętować wspólnie swoje 4te urodziny. I chociaż nie będą one idealne, tak jak zaplanowałam, liczę że na zobaczę uśmiech na twarzy Misia. Uważam, że czterolatki są jeszcze za bardzo rozbrykane na zbiorowe zabawy z animatorem, dlatego w tym roku postawiłam po prostu na "czyste szaleństwo" przeplatane łakociami. 

Jeśli jednak Wy planujecie zorganizowanie Kinder Balu, mam dla Was kilka genialnych zabaw, które możecie sami przygotować dla małych gości i Waszego solenizanta.




Gry i konkursy musisz dostosować do wieku zaproszonych gości i do ich zainteresowań. Najciekawsze dla dzieci są zabawy, w których mogą naśladować świat dorosłych.  Żeby uniknąć nieporozumień, dzieci dzielimy na grupy losowo. 

Pamiętaj – zwycięzcy muszą otrzymać nagrodę! Możesz też organizować konkursy, w których podział na drużyny nie jest wymagany.

Skrzynia skarbów
Wcześniej trzeba przygotować paczuszki z maleńkimi prezentami dla dzieci. Wystarczą drobiazgi, byle ładnie zapakowane. Wnieś do pokoju skrzynię ze "skarbami", którą wcześniej przygotuj z kartonu. Każde dziecko losuje prezent, kiedy coś zaprezentuje: zaśpiewa piosenkę, powie wierszyk, zrobi straszną minę lub fikołka otrzymuje wybrany prezent.


Pociąg
W tej zabawie każde z dzieci na otrzymanej kartce papieru rysuje jeden wagonik pociągu, solenizant rysuje lokomotywę. Po zakończeniu rysowania połącz rysunki i przyklej na ścianie. 
W ten sam sposób dzieci mogą też stworzyć ogromną stonogę.


Wyścig gazet
W tej grze wszystkie dzieci stają w rzędzie naprzeciwko ściany i dostają po dwa kawałki gazety, na których mogą stanąć, jedna noga na każdym. Na hasło „Start!" zawodnicy zaczynają poruszać się w kierunku ściany. jeśli ktoś jakąś częścią ciała dotknie podłogi, musi zaczynać od początku.


Kolorowe kąty
Przed rozpoczęciem zabawy powieś w każdym kącie pokoju balony w innym kolorze, każdy kąt to inny kolor. W czasie zabawy gra muzyka a dzieci chodzą po pokoju w jej rytm. Gdy muzyka przestaje grać, wołasz np. „czerwony" i wszystkie dzieci musza pobiec do odpowiedniego miejsca.


Zgadywanka – jaki to tytuł?
Dzieci dzielimy na dwie drużyny. Każde z nich wymyśla kolejno znany tytuł filmu, bajki czy książki, który zdradza tylko jednemu zawodnikowi drużyny przeciwnej. Jego zadaniem będzie tak pokazać ów tytuł na migi, żeby odgadła go jego własna drużyna.


Wykonaj polecenie balonika
Przygotuj wcześniej małe baloniki (3 x więcej niż liczba uczestników zabawy), do każdego włóż małą karteczkę z nazwą przedmiotu, zwierzątka lub zawodu (dla mniejszych dzieci mogą być proste rysunki) i nadmuchaj je. 
Podczas zabawy każde dziecko kolejno losuje jeden balonik, rozdeptuje je z hukiem, czyta hasło i pokazuje je na migi. Pozostałe dzieci muszą odgadnąć hasło. Dziecko, które zrobi to pierwsze dostaje drobną nagrodę np. cukierek.


Kogo brakuje? 
Wypraszamy ochotnika za drzwi, z pozostałych w pokoju jedno dziecko chowa sie za parawanem z koca, kanapą, zasłonką itp. Wołamy wyproszonego, który musi szybko zorientowac sie, kogo brakuje.


Karmienie
Dzieci dobierz w pary. Zabawa polega na tym, że jedno dziecko karmi drugie kisielem lub lodami ale oboje mają zasłonięte oczy. Najwięcej śmiechu jest po zdjęciu opasek z oczu. 
Pamiętaj aby zabezpieczyć ubrania dzieci.


Farma dla zwierząt
Każdemu dziecku przydzielamy rolę jakiegoś zwierzątka: krowy, konika, kurczaczka, kotka. Potem opowiadamy historyjkę o życiu na farmie. Kiedy padnie nazwa danego zwierzęcia, dziecko, które dostało jego rolę, naśladuje odgłosy wydawane przez to stworzenie. Im częściej pojawiają się znajome nazwy tym lepsza zabawa.

Taniec z balonikami
W czasie zabawy gra muzyka a dzieci dobrane parami tańczą trzymajac miedzy soba nadmuchany balonik. Mogą trzymać balon między głowami lub brzuszkami (młodsze dzieci). Wygrywa para która tańczy najdłużej. Aby utrudnić nieco zabawę możesz dobrać dość szybka muzykę.


Mała koszykówka
Przygotuj dość duży kosz (np. kosz na brudną bieliznę) i 5 kolorowych piłek. Podczas zabawy każde z dzieci stara się wszystkie piłki wrzucić do kosza.


Smaki
Na tacy przygotuj malutkie kawałeczki różnych produktów spożywczych (warzywa, owoce, ser, herbatniki, czekolada itp.) i przykryj wszystko ściereczką aby nie było nic widać. Dzieci kolejno podchodzą, zakrywają oczy i dostają jeden kęs do spróbowania. Uczestnicy zabawy muszą zgadnąć co jedzą.

Autoportrety
Przygotuj duże arkusze papieru pakunkowego, na których obrysujesz mazakiem każdego uczestnika zabawy, dzieci mogą się też obrysowywać nawzajem. Zadaniem dzieci będzie dokończenie własnych konturów, przez domalowanie szczegółów.


Wspólna bajka
Jest to dobra zabawa kiedy dzieci są już zmęczone innymi konkursami. Siadamy w kręgu i zaczynamy opowieść, np. „pewnego dnia mała pszczółka...". Dziecko, które siedzi obok, snuje opowieść dalej. Kolejne dzieci kontynuują bajkę. Z takiej mieszaniny pomysłów wychodzą często niezwykle ciekawe historyjki.


Układanie obrazków z prostych kształtów
Z kolorowego papieru powycinaj różne proste kształty o różnej wielkości, np. kwadraty, koła, trójkąty. Zadaniem dzieci jest ułożenie z tych elementów obrazków np. domku. Dodatkowo możesz dać dzieciom jeszcze takie dodatki jak kawałki tkanin, watę na chmurki, sznurki, tasiemki. Potrzebny będzie jeszcze oczywiście klej i arkusze z kartonu na których dzieci będą tworzyć swoje kompozycje. Na zakończenie zabawy możesz urządzić piękna wystawę prac.


Dorysowanka
Do tej zabawy potrzebne będą kartki z bloku i flamastry. Pierwszy uczestnik zabawy rysuje głowę dowolnej postaci u góry kartki i zgina ją tak, aby kolejny uczestnik nie widział tego rysunku. Pod zagięciem kolejne dziecko rysuje dalszy fragment i też zgina kartkę. I tak po kolei, aż ostatni uczestnik skończy rysunek. W ten sposób powstają bardzo śmieszne postaci np. chłopiec ma tułów bociana, nogi żyrafy i do tego buty na obcasach.

Obrazki z bibułki
Na kartkach z bloku technicznego narysuj kontury jakiś przedmiotów, mogą to być zwierzątka, kwiatki lub zabawki. Podczas zabawy dzieci robią z kolorowej bibułki dużo małych kuleczek i tymi kuleczkami wyklejają rysunek wewnątrz. Dobrze jest przygotować sporo kuleczek już przed przyjęciem ponieważ jest to dość czasochłonne zajęcie a małe dzieci mogą sobie z tym dobrze nie radzić. 


marca 29, 2017

Puzzle magnetyczne "Na ulicy" od Alexander Toys - nasza recenzja.

Puzzle magnetyczne "Na ulicy" od Alexander Toys - nasza recenzja.
Przy organizacji SPOTKAJMY SIĘ W GDYNI, swoją pomoc zaoferowała znana chyba wszystkim rodzicom firma ALEXANDER TOYS.
Możecie mi wierzyć, ale kiedy rozpakowywałam ogromne paczki, które dotarły do mnie nie mogłam okiełznać swojej radości. 

O naszej pasji do gier opowiadałam Wam już wiele razy, o tym, że małymi kroczkami wprowadzamy w ten świat także Bartka - też. 

W nasze małe ciekawskie łapki wpadły genialne puzzle magnetyczne. Magnesy układa się według własnego pomysłu, tworząc historie z codziennego życia, bądź też kompletnie wymyślone. 
Dla początkujących układaczy przygotowane zostały karty "podpowiedzi". 8 obrazków imitujących kadry niemalże z filmu, pomagają dziecku i rodzicom w rozpoczęciu zabawy. 




Pudełko zawierające 22 elementy, a wśród nich między innymi samochody, straż pożarną, pana policjanta, ptaki, pieski - nie jest duże, więc z łatwością zmieści się nam do torby podróżnej dzięki czemu dziecko może bawić się podczas podróży. Magnesy mają dobrą "czepliwość", więc bez obaw możemy zabierać je na wycieczki. 


Podczas zabawy nasza pociecha uczy się rozpoznawania kształtów, kojarzenia, wyostrza zmysł spostrzegawczości, ćwiczy małe rączki i paluszki. Wspólne opowiadanie historyjek to także sposób na kreatywne spędzenie wspólnego czasu - czyli coś, co my bardzo lubimy :) 


W ofercie firmy ALEXANDER znajdują się jeszcze inne puzzle magnetyczne, które również serdecznie Wam polecamy. Bo są one gwarancją długiej i świetnej zabawy zarówno Waszego dziecka jak i Waszej :) 

marca 28, 2017

Alergia : co kiedy pyli? Nasz sposób na męczący, alergiczny kaszel.

Alergia : co kiedy pyli? Nasz sposób na męczący, alergiczny kaszel.
W tym POŚCIE w którym znajdziecie informacje o przyczynach i leczeniu alergii, pisałam Wam, że Bartek zmaga się już ponad dwa tygodnie z uporczywym, mokrym kaszlem. Najgorzej było rano i wieczorem, oraz po wysiłku. Ale znalazłam na niego sposób! Opowiem Wam o tym już za moment.

Wcześniej przygotowałam dla Was rozpiskę o tym, co kiedy pyli, kiedy możecie spodziewać się nasilenia objawów alergii o swoich dzieci. U nas (olcha, kurz, roztocza) niestety na razie się sprawdza.


Co pyli w styczniu?

Styczeń to miesiąc zimowy, więc gdy pojawia się u nas katar lub kichamy zwykle myślimy, że łapie nas przeziębienie. Tymczasem styczeń to czas pylenia leszczyny, które rozpoczyna się zwykle w trzeciej dekadzie stycznia. 
Okres pylenia leszczyny jest zmienny, bo ściśle uzależniony od temperatury i może obejmować styczeń, luty i marzec, a nawet pierwszą połowę kwietnia (szczególnie w rejonach górskich)

Co pyli w lutym?

Luty to typowy okres pylenia leszczyny. Leszczyny rosną zwykle w ogrodach, na działkach, w sadach i lasach. W lutym pylą już zwykle nie tylko egzemplarze sadzone w nasłonecznionych miejscach ogrodów, ale również te rosnące w gęstych zacienionych lasach. Przy czym zwykle najwyższe stężenia pyłku leszczyny w lutym odnotowywane są w ogrodach i sadach. Jeśli w danym roku pylenie leszczyny rozpoczęło się już w styczniu, zawsze jest ono rozciągnięte również na luty.
W sprzyjających warunkach w lutym rozpoczyna się okres pylenia olszy (olchy). Olsza jest rzadko sadzona w miastach, jednak rozrastające się osiedla mieszkaniowe dużych aglomeracji „wchłaniają” niejako rosnące w swoich naturalnych siedliskach olchy. Stężenie pyłku olszy jest znacznie wyższe niż stężenia, które osiąga pyłek leszczyny, przez to i znaczenie kliniczne uczulenia na alergeny pyłku olszy jest stosunkowo duże. Okres pylenia olszy obejmuje luty i marzec, a w latach o przedłużającej się zimie również w kwietniu możemy stwierdzić pyłek olszy w powietrzu.
W lutym pyli też cis. Cisy sadzone są jako rośliny ozdobne w parkach i ogrodach, stąd ekspozycja na ich pyłek może lokalnie być stosunkowo wysoka. Okres pylenia cisu to luty i początek marca.

Co pyli w marcu?

W marcu praktycznie rokrocznie w powietrzu atmosferycznym we wszystkich regionach Polski dominują ziarna pyłku olszy (olchy). Najwyższe stężenia pyłku olszy obserwowane są na terenach podmiejskich, w pobliżu cieków wodnych i w podmokłych lasach. Ponieważ temperatury w marcu zachęcają zwykle do dłuższego niż w styczniu i lutym przebywania poza domem, ekspozycja na alergeny pyłku olszy jest również większa niż we wcześniejszych miesiącach.
W marcu kończy się już zwykle okres pylenia leszczyny i cisu. Przy czym w gęstych lasach oraz na terenach podgórskich i na Suwalszczyźnie właśnie na marzec przypada główny okres pylenia leszczyny.
Marzec to miesiąc, w którym pylenie rozpoczynają topole. Kwiatostany topoli w formie wiszących bazi kwitną przed rozwinięciem się liści. Okres pylenia topoli obejmuje marzec i kwiecień.
W marcu rozpoczyna się też pylenie wierzby. Żółte kotki na bezlistnych gałązkach wierzby są chętnie odwiedzane przez budzące się już czasem w marcu pszczoły. Wierzba jest bowiem rośliną wiatro- i zarazem owadopylną. Pszczoły zbierają pyłek wierzby i wykorzystują jako pokarm białkowy. Pyłek wierzby jest cięższy i większy niż ziarna pyłku leszczyny czy olszy i ma niewielkie znaczenie w wywoływaniu objawów alergicznych.

Co pyli w kwietniu?

Kwiecień to okres pylenia brzozy. W powietrzu dominują ziarna pyłku tych pospolitych w Polsce drzew. W zależności od temperatury powietrza pylenia brzozy może rozpocząć się na przełomie marca i kwietnia (jak w 2014 roku) lub najpóźniej ok. 19-22 kwietnia, jak to miało miejsce w chłodnym 2013 roku. Zwykle w zachodniej i centralnej Polsce pylenie brzozy rozpoczyna się w drugim tygodniu kwietnia, a kończy w pierwszych dniach maja. W rejonach górskich oraz na Suwalszczyźnie początek pylenia brzozy jest opóźniony o kilka, kilkanaście dni. Pyłek brzozy osiąga bardzo wysokie stężenia w powietrzu atmosferycznym, zwykle przekraczające 1000 ziaren w 1 metrze sześciennym powietrza, tymczasem objawy kliniczne pod postacią kichania, wodnistego kataru, świądu nosa i oczu oraz niedrożności nosa występują u osób uczulonych na alergeny pyłku brzozy już przy ekspozycji na stężenie ok. 80 ziaren w 1 metrze sześciennym powietrza. Lokalnie w pobliżu kwitnących drzew (np. w parku na ławce pod brzozą) stężenie pyłku może być nawet kilkaset razy wyższe. Dlatego alergeny pyłku brzozy stanowią duże zagrożenie dla osób uczulonych i często są powodem silnych dolegliwości chorobowych.
Oczywiście na kwiecień przypadają też okresy pylenia innych rodzajów roślin. Jednak mają one mniejsze znaczenie niż silnie uczulające alergeny pyłku brzozy.
W kwietniu pyli też intensywnie topolagrabjesionwierzba. W tym miesiącu (w latach o opóźnionym początku wiosny) kończą się okresy pylenia leszczyny i olszy. W trzeciej dekadzie kwietnia pylenie rozpoczynają dęby. W powietrzu pojawiają się też w niskim stężeniu zarodniki grzybów mikroskopowych z rodzaju Cladosporium i Alternaria.
Każdy rok jest jednak trochę inny, różni się temperaturami, ilością opadów. Na stężenie pyłku roślin ma również wpływ liczba kwiatostanów wykształconych jesienią poprzedniego roku (a to jest zależne od warunków panujących w końcu lata roku poprzedniego). Dlatego warto korzystać z aktualnych prognoz stężenia pyłku roślin.

Co pyli w maju?

W maju nakładają się na siebie okresy pylenia drzew i roślin zielnych. Kończy się pylenie brzozy. Szczególnie w rejonach górskich oraz na północnym wschodzie kraju w powietrzu obecny może być jeszcze w średnim i wysokim stężeniu pyłek brzozy. Również w gęstych, zacienionych lasach w maju możemy jeszcze być narażeni na wysokie stężenie pyłku tego drzewa.
Maj to główny okres pylenia dębów - szypułkowego i bezszypułkowego (ich okresy pylenia nie nakładają się na siebie – pylą w odstępie około 10-14 dni). Dlatego praktycznie przez cały maj w powietrzu obecny jest pytek dębu. Stężenie pyłku dębu sukcesywnie wzrasta. Drzewa te sadzone są często w miastach z uwagi na ich stosunkowo wysoką odporność na zanieczyszczenia powietrza i gleby.
W maju narażeni jesteśmy na alergeny pyłku buka. Drzewo sadzone jest w miastach, w parkach, ale w niektórych rejonach Polski występuje też w postaci dużych kompleksów leśnych.
Maj to koniec okresu pylenia wierzby.
W powietrzu w maju dominują ziarna pyłku drzew iglastych: sosny i świerku. Stężenia ich pyłku osiągają bardzo wysokie wartości, jednak z uwagi na brak właściwości uczulających pyłek sosny i świerku nie stanowi zagrożenia dla alergików. Może jedynie mechanicznie drażnić błonę śluzową nosa i spojówek. Pyłek sosny i świerku widoczny jest często w formie żółtego osadu na karoseriach samochodów, parapetach, a po krótkotrwałych opadach deszczu możemy go zobaczyć w formie żółtego osadu na brzegach kałuż. Ten żółty osad na chodniku czy asfalcie, często niepokojący nas w maju (po opadach deszczu), to właśnie spłukany z powietrza pyłek sosny.
Ale w maju intensywnie pylą też rośliny zielne. Okresy pylenia takich roślin jak trawybabkapokrzywa czy szczaw są bardzo długie i obejmują zwykle kilka miesięcy.
Już w pierwszych dniach maja na przeważającym obszarze kraju w powietrzu stwierdzamy obecność pyłku traw. O ile w centrum miasta pylenie traw nie jest jeszcze intensywne, o tyle na terenach podmiejskich, łąkach i w okolicach, gdzie chętnie wypoczywamy od miejskiego zgiełku, stężenie pyłku traw może przekraczać wartości wywołujące objawy u osób uczulonych. Szczególnie jeśli przebywamy poza domem przez dłuższy czas. Stąd zwykle pierwsze objawy chorobowe u osób uczulonych na alergeny pyłku traw występują w czasie wolnych dni 1 i 3 maja. Nawet niskie stężenie pyłku traw, jeśli jesteśmy na nie eksponowani przez kilka godzin, może wywołać objawy u osób uczulonych. W połowie maja na przeważającym obszarze kraju odnotowywane jest zwykle średnie stężenie pyłku traw, a w trzeciej dekadzie maja wysokie. U większości osób uczulonych na alergeny pyłku traw objawy chorobowe pojawiają się nie później niż pomiędzy Dniem Matki a Dniem Dziecka, a więc w końcu maja. Okres pylenia traw jest długi i kończy się zwykle we wrześniu, przy czym zwarty okres pylenia traw trwa od końca maja do połowy lipca.
W maju pylenie rozpoczyna też babka. Okresy pylenia zarówno babki lancetowatej, jak i babki szerokolistnej są długie i obejmują maj, czerwiec, lipiec, sierpień, a nawet początek września.
W drugiej dekadzie maja w powietrzu obecny jest też pyłek szczawiu i pokrzywy. Również okresy pylenia szczawiu i pokrzywy są bardzo długie, bo obejmują maj, czerwiec, lipiec, sierpień, a pokrzywy nawet dodatkowo wrzesień. Na szczęście uczulenie na pyłek pokrzywy, mimo iż występuje on w bardzo wysokich stężeniach, należy do rzadkości.

Co pyli w czerwcu?

Czerwiec jest jednym z najtrudniejszych miesięcy dla alergików. To właśnie na czerwiec przypada w Polsce szczyt pylenia traw. Co prawda pylenie traw rozpoczyna się już w końcu kwietnia, jednak wczesną wiosną w powietrzu unoszą się jedynie pojedyncze ziarna pyłku traw i nie stanowią wtedy zagrożenia dla alergików. Na przełomie maja i czerwca stężenie pyłku traw wzrasta do wartości wysokich i bardzo wysokich, co u osób uczulonych na alergeny pyłku traw wywołuje zwykle silne objawy alergicznego nieżytu nosa i spojówek, a czasem również objawy astmy pyłkowej. Aż 16% chorych z alergicznym nieżytem nosa cierpi na uczulenie na alergeny pyłku traw (a dodatnie odczyny w punktowym teście skórnym stwierdza się u 21,3% chorych z alergią).
Na czerwiec przypada też okres pylenia żyta. Żyto to trawa uprawna (zboże). Polska jest jednym głównych producentów żyta w Europie. Duże areały obsiane żytem to wysokie stężenia pyłku żyta w powietrzu, a to z kolei nasilone objawy alergii pyłkowej. Pyłek żyta, które jako jedno z niewielu zbóż jest wiatropylne, osiąga bardzo wysokie stężenia w powietrzu atmosferycznym w całej Polsce, również w miastach, gdzie jest zawiewany z terenów podmiejskich.
W czerwcu nakładają się na siebie okresy pylenia traw (i zbóż) oraz roślin złożonych (chwasty). W czerwcu pyli szczaw i babka lancetowata, pylenie rozpoczyna też pokrzywa i komosa.
W niskim stężeniu obecny jest też pyłek krzewów i drzew: pyłek bzu czarnego i lipy.
W miastach (ulice, parki) na zachodzie kraju spotykamy nawet w średnim stężeniu pyłek platanu.
Na terenach rolniczych obecny w powietrzu atmosferycznym jest również pyłek rzepaku.
W czerwcu odnotowywane są też w wysokim stężeniu zarodniki grzybów mikroskopowych z rodzaju Cladopsorium, a w średnim stężeniu zarodniki z rodzaju Alternaria.

Co pyli w lipcu?

W lipcu, podobnie jak w czerwcu, w powietrzu atmosferycznym obecne są w wysokim stężeniu ziarna pyłku traw. Szczególnie w pierwszej połowie lipca stanowią one duże zagrożenie dla osób uczulonych na alergeny pyłku traw. W drugiej połowie lipca na przeważającym obszarze kraju stężenie pyłku traw nie przekracza już wartości średnich. Jedynie na Wybrzeżu, na Warmii i Mazurach oraz w górach w drugiej połowie lipca możemy spodziewać się wysokich stężeń pyłku traw.
Gdy spada stężenie pyłku traw (w połowie lipca), wzrasta stężenie pyłku bylicy. Bylica jest pospolitym w całym kraju chwastem, porastającym rwy, hałdy piasku, nieużytki. W drugiej połowie lipca, w pogodne dni stężenie pyłku bylicy osiąga wysokie wartości (szczególnie na terenach podmiejskich).
Na lipiec przypada intensywny okres pylenia pokrzywy. Na szczęście alergeny pyłku pokrzywy nie są dużym zagrożeniem dla alergików. W lipcu w szczytowym okresie pylenia jest komosa, ale i tak stężenie pyłku tego chwastu rzadko przekracza wartości średnie.
W niskim stężeniu obecny jest też pyłek babki lancetowatej i babki szerokolistnej oraz w bardzo niskim stężeniu pyłek szczawiu.
W lipcu odnotowywane są też w bardzo wysokim stężeniu zarodniki grzybów mikroskopowych z rodzaju Cladopsorium i zarodniki z rodzaju Alternaria.
Jeśli w pierwszej połowie lipca w słoneczne dni, w czasie pobytu poza domem, występują u Ciebie objawy takie jak kichanie, świąd nosa i oczu, wodnisty katar i niedrożność nosa oraz łzawienie i zaczerwienie oczu, to jest bardzo prawdopodobne, że jesteś uczulony na alergeny pyłku traw lub alergeny zarodników z rodzaju Alternaria.

Co pyli w sierpniu?

W sierpniu w powietrzu atmosferycznym dominują ziarna pyłku roślin złożonych (chwasty). W pogodne dni można spodziewać się średniego i wysokiego stężenia pyłku bylicy. Bylica  jest pospolitym w całym kraju chwastem, porastającym rowy, hałdy piasku, nieużytki. W pogodne dni stężenie pyłku bylicy osiąga wysokie wartości (szczególnie na terenach podmiejskich).
Na sierpień przypada również intensywny okres pylenia pokrzywy. Na szczęście dla alergików ziarna pyłku pokrzywy nie wykazują silnych właściwości uczulających i pomimo bardzo wysokiego stężenia w powietrzu pyłek pokrzywy bardzo rzadko jest zagrożeniem dla alergików.
W sierpniu w niskim stężeniu obecny jest w powietrzu pyłek babki i komosy.
Przez cały sierpień w niskim stężeniu obecny w atmosferze jest pyłek traw. W trzeciej dekadzie sierpnia, przy sprzyjających warunkach pogodowych, lokalnie stężenie pyłku traw może wzrosnąć do wartości średnich (dodatkowy okres pylenia traw).
W zachodnich regionach kraju oraz na Lubelszczyźnie i w Małopolsce w niskim stężeniu obecny może być pyłek ambrozji.
Sierpień to okres występowania w wysokim i bardzo wysokim stężeniu zarodników grzybów mikroskopowych z rodzaju Alternaria Cladosporium.

Co pyli we wrześniu?

We wrześniu w powietrzu atmosferycznym dominują ziarna pyłku roślin złożonych (chwasty). W pogodne dni w pierwszej dekadzie sierpnia można się jeszcze spodziewać średniego stężenia pyłku bylicy. Bylica jest pospolitym w całym kraju chwastem, porastającym rowy, hałdy piasku, nieużytki. W drugiej połowie września stężenie pyłku bylicy jest już zwykle bardzo niskie nawet w pogodne dni.
We wrześniu w niskim i bardzo niskim stężeniu obecny jest w powietrzu atmosferycznym pyłek trawkomosybabkipokrzywy i lokalnie ambrozji.
We wrześniu w średnim stężeniu obecne są w atmosferze zarodniki grzybów mikroskopowych z rodzaju Alternaria, a w wysokim i bardzo wysokim stężeniu zarodniki grzybów z rodzaju Cladosporium.
Z uwagi na chłodniejsze noce i dni we wrześniu więcej czasu spędzamy w pomieszczeniach zamkniętych, stąd w większym niż w czasie wakacji stopniu narażeni jesteśmy na alergeny wewnątrzdomowe, przede wszystkim alergeny roztoczy kurzu domowego.

Co pyli w październiku?

W październiku w powietrzu atmosferycznym obecne mogą być w niskim i bardzo niskim stężeniu ziarna pyłku ambrozji (na zachodzie kraju, w Małopolsce i na Lubelszczyźnie). W bardzo niskim stężeniu obecne mogą być ziarna pyłku bylicy i nawłoci. Oczywiście w powietrzu unosić się mogą pojedyncze ziarna pyłku babkiszczawiupokrzywy i komosy, ale nie będą one miały już znaczenia klinicznego.
W październiki w atmosferze w niskim stężeniu obecne mogą być zarodniki grzybów mikroskopowych z rodzaju Alternaria, a w średnim (do wysokiego) stężeniu zarodniki grzybów z rodzaju Cladosporium.
W październiku więcej godzin (niż w miesiącach letnich) przebywamy w pomieszczeniach zamkniętych. Dlatego w większym stopniu narażeni jesteśmy na alergeny wewnątrzdomowe, przede wszystkim alergeny roztoczy kurzu domowego i alergeny grzybów mikroskopowych wewnątrzdomowych oraz alergeny zwierząt domowych (kot, pies).
Jeśli w październiku w czasie pobytu w pomieszczeniach zamkniętych zauważyłeś występowanie objawów kichania, świądu nosa i oczu, wodnisty katar i niedrożność nosa oraz czasem łzawienie i zaczerwienie oczu, to jest bardzo prawdopodobne, że jesteś uczulony na alergeny wewnątrzdomowe (alergeny roztoczy kurzu domowego, alergeny zwierząt domowych).

Opracowanie: dr med. Piotr Rapiejko na podstawie pomiarów Ośrodka Badania Alergenów Środowiskowych 

Jakiś czas temu szukając porady u wujka Google znalazłam informację o oleju z czarnuszki. Z badań klinicznych wynika, że olej z czarnuszki łagodzi objawy schorzeń alergicznych, takich jak katar alergiczny, objawy astmy oskrzelowej, egzema atopowa.


Nie bez powodu w arabskiej medycynie ludowej funkcjonowało powiedzenie, że czarnuszka leczy wszystko prócz śmierci. Olej z nasion tej rośliny jest bogaty w wielonienasycone kwasy tłuszczowe, które mają dobroczynny wpływ na układ immunologiczny. Olej z czarnuszki może być szczególnie pomocny w leczeniu różnego typu reakcji alergicznych, co wykazały liczne badania kliniczne m.in. na uniwersytetach medycznych w Pakistanie. Ze względu na właściwości przeciwzapalne i działanie porównywalne z mocą cetyryzyny czarnuszka może skutecznie pomóc w walce z uporczywym katarem siennym, a w porównaniu z tym lekiem nie wywołuje skutków ubocznych. Działa przeciwzapalnie na układ oddechowy i pokarmowy, i może łagodzić objawy astmy, szczególnie u dzieci. Zalecane stosowanie oleju dla osób dorosłych to 1 łyżeczka oleju 2 razy dziennie, a u dzieci ¼ łyżeczki 2 razy dziennie. Olej z czarnuszki jest skuteczny także w terapii alergii skórnych, gdyż jest przeznaczony zarówno do użytku wewnętrznego, jak i do stosowania bezpośrednio na skórę. Łagodzi nie tylko wykwity alergiczne, ale także wspomaga leczenie trądziku, AZS, łuszczycy i egzemy. Zioła i olej z czarnuszki nie powodują żadnych skutków ubocznych, jednak nie powinno się zastępować nimi tradycyjnej terapii opartej na przyjmowaniu leków antyhistaminowych. To wsparcie konwencjonalnych metod leczenia. 


U nas się sprawdził. Już po tygodniu stosowania raz dziennie 1/4 łyżeczki przed posiłkiem, kaszel ustąpił ! 
Więc polecamy - wypróbujcie! To naturalny, ziołowy olej który na pewno nie zaszkodzi, a może i u Was złagodzi objawy alergiczne. 





marca 27, 2017

Zajączek wielkanocny na konkurs przedszkolny. Szablon.

Zajączek wielkanocny na konkurs przedszkolny. Szablon.
W weekend pracowaliśmy z Bartkiem nad naszą pracą na konkurs przedszkolny.
Temat był bardzo fajny "Wielkanocny Zajączek", choć trochę się natrudziłam nim znalazłam zająca idealnego. Można było "ugryźć" go na wiele sposobów. Zrobić samego zająca, ale sam zając to taki biedny symbol Wielkanocny. Mi Wielkanoc kojarzy się z jajeczkami, pisankami. Dlatego zrobiliśmy małe połączenie. Ale po kolei!

Szablon zajączka udostępniam Wam, może się do czegoś przyda :) 
Odrysowałam go na kartonie by był sztywny. Przykleiłam puchaty nosek i ruchome oczka z dwóch stron. 







Następnie przygotowałam sobie pudełko po syropie, które dostało zadanie przeistoczenia się w drewniany wózek, który nasz zajączek będzie pchał.
Obkleiłam wózek patyczkami, które najpierw musiałam sobie przyciąć. 
Nie musi być idealnie równo. Chciałam aby wózek wyglądał na używany, styrany pracą :)







Kiedy wózek suszył się, wróciliśmy do zająca. Bartek sypał ryż, a ja dociskałam.



Kiedy pierwsza strona zajączka się suszyła, znów wróciliśmy do wózka.
Pomalowany na brązowo wyglądał bardzo realstycznie. Do środka wsadziliśmy bibułowe nitki imitujące trawę i sianko, a na nie położyliśmy wydmuszki, które wcześniej pomalowaliśmy.



Kółka od klocków przyklejone zostały na glutack. 

Pozostało przyczepić łapki zajączka do wózka.
Przed oklejaniem ryżem zrobiłam mu dziurki, przez które przełożyłam drucik kreatywny i zaczepiłam go o wózek.



Kołysał się jeszcze na boki, więc dolne nóżki przełożyłam zwykłym drucikiem i wsadziłam je za kółka z dwóch stron wózka.


Wyszło nam super, jestem bardzo zadowolona! 






marca 23, 2017

Prosto i przyjemnie uczymy się ALFABETU. Pomysły i do wydrukowania!

Prosto i przyjemnie uczymy się ALFABETU. Pomysły i do wydrukowania!
Przeglądając różne strony z dziedziny rodzicielstwa, często napotykam pytania rodziców "Kiedy dziecko powinno / może zacząć poznawać litery?" Każde dziecko jest inne. U każdego inny moment jest dobry. Moim zdaniem nie można wywierać na maluchu presji (bo to takie modne aktualnie, że 3-4 latek już czyta). Jasne, możemy małymi kroczkami wprowadzać go w ten świat. Ale myślę, że na naukę przyjdzie pora w okolicach 1-2 klasy. 

Jeśli bardzo chcecie zacząć wprowadzać swojego przedszkolaka w tematykę ALFABETU. Przygotowałam dla Was zbiór ciekawych i inspirujących zabaw, które mogą pomóc Wam i Waszym dzieciom zapoznać się z literkami.



1) Zabawa w skojarzenia. 

Narysuj na kartonie wybraną dużą literę i zastanów się razem z dzieckiem, co Wam przypomina jej kształt. Następnie dorysujcie do litery kilka elementów, aby powstał obrazek. Na przykład litera „H” może przypominać drabinę, jeśli dorysujecie jej jeszcze kilka szczebelków.


2) Zapamiętywanie. Literkowe memory i karty edukacyjne. Jedną ze skuteczniejszych metod nauki alfabetu są wszelkiego rodzaju gry polegające na zapamiętywaniu przez łączenie obrazka z konkretną literą lub wyrazem. Świetnym pomysłem jest literkowe memory lub karty edukacyjne łączące małe litery z wielkimi. Nasz Bartek bardzo lubi grać w memory i zamierzam je stworzyć, jak tylko znajdę czas :) 




3) Pierwszy ważny zbiór liter – imię. Rozpocznij oswajanie dziecka z literami od zaprezentowania mu jego imienia. Dobrze sprawdzą się tu litery dekoracyjne, które możesz zawiesić nad łóżkiem dziecka. Możesz podpisywać ubrania na specjalnych metkach, oznaczyć imieniem worek przedszkolny czy stworzyć imienne naklejki na pudełka z zabawkami. Umieszczanie tego samego wyrazu w różnych miejscach sprawi, że dziecko mimowolnie zapamięta litery swojego imienia.


4) Literkowy detektyw. Porozwieszaj w domu, w różnych miejscach plansze z literkami. Daj do ręki dziecku talię kart z różnymi obrazkami. Zabawa polega na tym, aby znalezioną literkę dopasować do trzymanych w ręku kart. Na przykład : Sowa na karcie - znaleziona literka "s".


5) „Piszemy rękami w powietrzu”. Poproś dziecko, aby odwzorowało literkę pisząc całą
dłonią w powietrzu. Mówisz: „A teraz wyobraźmy sobie, że dłoń jest końcówką pędzelka.
Napiszmy tym pędzelkiem literkę A w powietrzu”. 

 „Piszemy nogami w powietrzu”. Prosisz dziecko, aby odwzorowało literkę pisząc całą
stopą w powietrzu. Mówisz: „A teraz wyobraźmy sobie, że stopa jest końcówką pędzelka.
Napiszmy tym pędzelkiem literkę A w powietrzu”. Dziecko ćwiczy pisanie literki stopą
i trudniejsze: kolanem. Wykonujecie raz zamaszyste raz precyzyjne ruchy.

„Piszemy głową w powietrzu”. Prosisz dziecko, aby odwzorowało literkę, pisząc całą
głową w powietrzu. Mówisz: „A teraz wyobraźmy sobie, że trzymasz w buzi pędzel. Napiszmy tym pędzelkiem literkę A w powietrzu”. Dziecko ćwiczy pisanie literki głową i oczami. Wykonujecie raz zamaszyste raz precyzyjne ruchy

6) „Kto ma imię na literkę A?” Zabawa we wskazywanie imion zaczynających się na daną literkę. Zabawa zaczyna się od początku, w momencie kiedy powiesz następną literkę.

- „Jakie przedmioty zaczynają się na literkę ... ” Zabawa w szukanie przedmiotów
zaczynających się na daną literkę.

7) „Literkowe Puzzle”. Zabawa w układanie wyrazów i liczenie, ile razy występuje literka we wskazanych wyrazach.

8) „Układamy krzyżówki”. Zabawa w układanie krzyżówek. Oczywiście najpierw należy wydrukować literki i obrazki. Wybierzcie najlepiej krótkie wyrazy typu : DOM, KOT, MAMA, PIES, LIS. Czytajcie głośno literki, dzięki czemu utrwalacie sobie ich wygląd. 


Kilka ciekawych miejsc, gdzie znajdziecie do wydrukowania różne literki i alfabet.

Tu znajdziecie alfabet, który możecie ozdobić guzikami, stempelkami czy kolorowymi pomponami KLIK

świetny pomysł na ruchową zabawę : 


Można wyciąć literki z kolorowych gazet i przyklejać do odpowiedniego wzoru w linijce.



Tu znajdziecie drzewko - jabłonkę do której trzeba dopasować jabłuszkowe literki - KLIK 

Bardzo pomysłowe i przydatne są także tego rodzaju karty : 


Mam nadzieję, że każdy z Was znalazł coś co Wam się przyda :)
My na pewno zaczniemy stawiać pierwsze kroczki w poznawaniu alfabetu już niedługo! 
I zamierzamy się z Wami podzielić naszymi wyborami i sukcesami!






marca 22, 2017

III edycja Spotkajmy się w Gdyni. Okiem organizatorki.

III edycja Spotkajmy się w Gdyni. Okiem organizatorki.
Przy każdym Spotkaniu obiecuje sobie, że to już ostatnie, że samodzielne zmagania ze sponsorami, darczyńcami, że składowanie tych ogromnych kartonów w mojej maleńkiej piwnicy - to już ostatni raz. I jak widać - okłamuję samą siebie. 
A ta edycja mimo małej ilości giftów na licytacji, była chyba najlepsza (takie ja odnoszę wrażenie). Idealnie dobrane prelegentki (o których w następnym poście), jak zawsze idealny poczęstunek, miejsce, prezenty niespodzianki. Było I-D-E-A-L-N-I-E. I nie zamierzam się rozwarstwiać nad tym co nie wyszło, bo prawdopodobnie jest to tak małe, że nie warte ani sekundy mojej myśli. 

Zacznijmy od uczestniczek. 
W Spotkaniu w gdyńskiej Ciuciubabce wzięło udział 11 (ze mną 12) świetnych, radosnych Mam-blogerek. Każda na swój sposób dołożyła swoją cegiełkę, abym wspominała 18.03 jako jeden z najlepszych dni w mojej karierze blogowej. Dziękuję Wam dziewczyny - za słowa uznania, za wsparcie przed spotkaniem, za pomoc w dostawie kartonów, za pomoc w ustawieniu, za wspólny obiad, za wszystko - po prostu :) 


1. Karolina Tuchalska - Siermińska http://odnova.net/ OdNova
6. Kalina Czarnopolska www.22kilo.pl 22kilo
7.Patrycja Ptaszek www.mamowato.pl mamowato.pl
8. Justyna Kowalkowska http://www.mamaju.pl/ MamaJu








za ten niezwodny w smaku tort dziękuję oczywiście
To już mój chyba 5 czy 6 tort i zawsze tak samo zachwyca mnie jego delikatność i wykonanie!


Na Spotkaniu licytowałyśmy podarunki od sponsorów, a cały dochód z tej akcji, przekazujemy na rzecz Gdyńskiego Hospicjum. 

Dziękuję sponsorom za włączenie się w naszą szczytną akcję i podarowanie upominków dla każdej z blogerek.











Oraz za przedmioty na licytację.













Dziękuję też za oprawę fotograficzną niezawodnej naszej Pani Fotograf - Heronimie Pietrzak. 



W kolejnej recenzji opowiem Wam, o prelekcjach :)










Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger