lutego 08, 2017

Jutro byłem u babci, a wczoraj kto mnie odbierze z przedszkola? Czyli o tym jak ogarnąć czas?

Bartek to typowy prawie czterolatek.
Ostatnio zauważyłam nasilenie się problemu dotyczącego ogarnięcie tematyki czasu. Dla Niego to pojęcie abstrakcyjne. Nie zna się na zegarku, nie potrafi korzystać z kalendarza. Upływ czasu widzi tylko na podstawie wykonywanych czynności. Rano idzie do przedszkola, popołudniu jest obiadek i spacer, wieczorem jest seans bajkowy i kolacja a po niej spanie. 
Mam problem z tym jak wytłumaczyć mu, że nie był u babci jutro, tylko wczoraj. 

Znalazłam gry i zajęcia, które w jakimś stopniu pomogą Mu oswoić się z przemijającym czasem. 



"Młodszy / starszy".
Oglądamy zdjęcia z okresu, kiedy Bartek był malutki, nieco starszy i zdjęcia aktualne. Ćwiczymy w ten sposób umiejętność oceny okresu, w jakim było zrobione. Dawno, niedawno, młody, starszy. 

" Ale to już było". 
Rozmawiamy o tym co się zdarzyło i o tym co nas czeka. Było już śniadanko, teraz będzie czytanie książeczki. Wczoraj były w przedszkolu zajęcia z rytmiki, jutro ma bal karnawałowy. Staram się dokładnie nazywać i umiejscawiać na przysłowiowej osi czasu konkretne czynności. Bardzo nam w tym pomaga stały rytm dnia. 

"Osobisty kalendarz"
Planuje zrobić Bartkowi kalendarz, który sam ozdobi. Ważne daty ozdobimy np. balonikami. Będzie sam przekładał kartki (ważne żeby był przekładany, a nie zrywany, byśmy mogli wrócić do poprzedniego dnia i sprawdzić czy było to wczoraj czy będzie jutro). 

Może macie jakieś pomysły na to, jak pomóc Bartkowi jeszcze? Może Wasze dzieci miały podobny problem? 




7 komentarzy:

Nasze Bąbelkowo pisze...

Bardzo fajne sposoby. U nas też czasami występuje ten problem - i "wczoraj" jest mylone z "jutro" albo Młody zawsze używa "dzisiaj". Myślę, że to właśnie kwestia...czasu - i na pewno nasze maluchy zaczną ogarniać te niuanse dzięki naszej pomocy :)

Pau pisze...

My tez sie uczymy godzin, mloda ma juz opanowane dni tygodnia,wczoraj,dzisiaj jutro. Wszystko malymi kroczkami.:)

Iwona Jędruszczuk pisze...

Ten kalendarz, to super sprawa!

Zuzanna Antecka pisze...

Fajne pomysły :) Mój bratanek jest w podobnym wieku i też raczy nas co jakiś czas zdaniem w stylu "Babcia przyjedzie wczoraj" itp :) Widziałam też bardzo fajny kalendarz magnetyczny na lodówkę dla dzieci! To może być fajny patent :)

Andrzej Maj pisze...

a ja tak filozoficznie odpowiem:P Czas nie istnieje. Jest tylko wymysłem ludzi. Jedyny prawdziwy kalenarz już się skończył. Kalendarz Majów:) do których jakoś należę:p

Tedi pisze...

Dobre sposoby. Ha od jakiegoś roku mojemu ciągle opowiadam o czasie, o dniach tygodnia, o miesiącach, godzinach itd. Na razie jeszcze też kiepsko łapie, ale na pewno to się zmieni ☺

Monika Flok pisze...

Świetne pomysly a ten kalendarz ciekawa jestem sama efektu

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger