lutego 28, 2017

Jak wychować sobie geniusza?

Jak wychować sobie geniusza?
Niemal każdy rodzic pragnie, wychować swoje maleństwo na geniusza. Aby można było wysyłać go na olimpiady, wszelkiej maści zawody sportowe, a już najlepiej by jego nazwisko znalazło się w encyklopedii.
Wielu rodziców na spotkaniach towarzyskich licytuje się na zdolności swych pociech, często zapominając o wszystkich możliwościach rozwojowych.
Aby wspomóc rozwój cudownego dziecka, warto rozpocząć z nim swoistą pracę już w okresie niemowlęctwa.
Od momentu poczęcia do 6 roku życia, mózg Waszego dziecka jest chłonny jak gąbka i w tym właśnie okresie najlepiej przyswaja sobie wiadomości z wszelakich dziedzin.
Dziecko rodzi się z żądzą wiedzy i to w jaki sposób wspomożemy naturalne zdolności jego mózgu, w dużej mierze zależy od nas – rodziców, ponieważ rozwijanie nastawienia nieograniczonego potencjału zaczyna się właśnie w tym miejscu.
Powinniśmy rozpocząć od stworzenia odpowiedniego środowiska do poznawania świata. Przez pierwszy okres swojego życia smyk musi mieć nieograniczone pole do zapoznania się z tym co go otacza za pomocą wszystkich zmysłów. To dzięki nim zdobędzie pierwsze doświadczenia oraz zacznie ukierunkowywać swoje preferencje na wiele tematów. Wszystkie bliskie spotkania z nowymi rzeczami i sytuacjami tworzą fundamenty pod dalszą wiedzę.


Otrzymana swoboda działa stymulująco na rozwój fizyczny naszego malucha. Pozwalając dziecku na przemieszczanie się po mieszkaniu za pomocą pełzania, raczkowania wzmacniamy jego mięśnie, układ kostny, pobudzamy koncentrację, kojarzenie oraz zapamiętywanie. Oczywiście należy pamiętać, że ruchliwe dziecko to podwójna praca dla nas, nie zapominajmy więc o zapewnieniu bezpiecznych warunków do tych podbojów.
Postarajmy się ograniczyć do minimum nasze ingerencje w działania małego odkrywcy. Nadmierny strach rodziców o maleństwo często prowadzi do nieuzasadnionej izolacji, która działa hamująco na rozwój psychomotoryczny.
Nasze współczesne społeczeństwo od pierwszego tchnienia nowego życia, traktuje je ‘porcelanowo’. Zawijając szczelnie kocykiem, a potem umieszczając je na z niezliczoną ilością zabawek na macie, lub w łóżeczku z karuzelą nad głową powodujemy zastój rozwoju fizycznego i neurologicznego. Niewielu z rodziców wie, że tak naprawdę to co podoba się nam – wszystkie kolorowe zabawki – niekoniecznie są potrzebne naszemu dziecku. Większość z nich rozwija tylko wzrok. Do zdobywania wiedzy o otoczeniu i stymulacji rozwoju wystarczy wsparcie opiekunów, oraz czuwanie nad bezpieczeństwem.
Maluch uczy się działając samodzielnie. Podczas takiej zabawy czyni liczne obserwacje, ćwiczy swoje umiejętności. Dajmy mu szansę na wyciąganie własnych wniosków z zabawy. W miarę możliwości nie ingerujmy w te fascynujące momenty, które mogą się już nie powtórzyć. Obserwujmy, gdy będzie potrzebna nasza pomoc, nie odmawiajmy - niech ma świadomość, że może liczyć na wsparcie w ogarnięciu i potwierdzeniu własnych tez.
Jedną z nowoczesnych metod, które zostały opracowane z myślą o małych geniuszach, jest Metoda Domana.
Metoda ta przyjmuje wczesne usprawnianie dzieci. Dzięki niej stymuluje się rozwój mózgu odpowiedzialny za między innymi rozwój obszarów służących do pełnego funkcjonowania istoty ludzkiej: wzroku, słuchu, dotyku, mowy, sprawności rąk.
System hipotetycznie zakłada, że rozwój ruchowy dziecka przebiega etapami, każdy etap stymuluje jeden z wymienionych obszarów.
Usprawnianie polega na bodźcowaniu mózgu takimi sygnałami, jakie powinien on otrzymywać przy normalnym rozwoju. Usprawnianie wzroku przebiega dzięki stosowaniu np. kolorowych świateł, pokazywaniu różnych kształtów, wielkości, liter i liczb, dalszym etapem jest czytanie. Usprawnianie słuchu przebiega przez stosowanie różnego rodzaju dźwięków. Dotyk rozwija się przez ukłucia, szczotkowania itp. Do rozwijania węchu stosuje się ostre, nieszkodliwe zapachy.
Glenn Doman opracował także niekonwencjonalną metodę nauki czytania, którą można rozpocząć już z 3 miesięcznym dzieckiem.
Do nauki potrzebne są tablice, na których piszemy wyrazy ośmiocentymetrowym drukiem. Taka wielkość liter jest najlepsza do nauki najmniejszych maluchów. Każdego dnia rodzic pokazuje 5 słów, jednocześnie wymawiając je z entuzjazmem na głos. Następnego dnia jeden z wyrazów zastępuje się nowym. Jeśli metoda ma przynieść efekty, musi być stosowana systematycznie. Wystarczy od 3 do 5 kilkunastominutowych sesji.
Wraz z wiekiem dziecka nauka nieco się zmienia. Najpierw maluchowi pokazujemy pojedyncze słowa. Najlepiej te z jego otoczenia, np. pies, mama, domek. Gdy dziecko jest starsze, słowa łączy się w proste zdania. W tym celu używa się mniejszych liter niż te których używaliśmy na początku.
Metoda Domana jest przeznaczona dla dzieci od 3 miesiąca do 6 roku życia. Stosowanie się do zaleceń i regularne ćwiczenia zaowocują tym, że dziecko 3-4-letnie będzie w stanie samodzielnie przeczytać nam ulubioną bajkę.
Aby nauka przynosiła efekty, warto przestrzegać kilku prostych zasad. Po pierwsze zabawa z literami powinna odbywać się tylko wtedy, oboje jesteście wypoczęci i zdrowi. Gdy maluch jest chory, lub nauczyciel zmęczony, naukę lepiej tymczasowo zawiesić. Uczymy w miejscu cichym i spokojnym. Podczas sesji unikamy "rozpraszaczy” takich, jak włączony telewizor czy radio. Malucha trzeba chwalić! Zarówno w trakcie nauki, jak i po jej zakończeniu. Co ważne, dziecka nie powinno się sprawdzać czy testować. Maluchy kochają przyswajać nową wiedzę, lecz nie ulegaj także pokusie, by kazać dziecku czytać na głos. Głośne czytanie spowalnia naukę i pogarsza rozumienie.
Cierpliwie oczekujcie efektów, które pojawią się szybciej niż myślicie.


lutego 27, 2017

Jak wykorzystać korki po winie? Łódka dla małego pirata!

Jak wykorzystać korki po winie? Łódka dla małego pirata!
Do jej wykonania wystarczy 10 minut. 
A zabawa będzie przednia!

Potrzebujemy : 
- mocnej nitki
- przynajmniej trzech korków
- grubej igły
- kombinerków
- pianki do zrobienia żagla
- wykałaczki 

Korki łączymy za pomocą grubej igły z nicią, przekładając na końcach i łącząc po kolei każdy korek z poprzednim
Próbowałam zrobić to klejem - nie polecam.
Próbowałam recepturką - też nie wyszło, bo korki "uciekały". Łączenie ich nitką daje najbardziej trwały efekt. 


Następnie w środkowy korek wbijamy maszt i również go przyszywamy.


A potem dmuchajcie ile sił w płucach i urządzajcie wyścigi. Niech Wasz maluch będzie kapitanem lub piratem. Niech zdobywa najdziksze lądy! :) 


Dobrej zabawy! :) 


lutego 26, 2017

Dlaczego moje dziecko chodzi spać o 20:00?

Dlaczego moje dziecko chodzi spać o 20:00?
Bartosz to istny wulkan energii. Cały dzień w biegu, cały dzień nie zamyka Mu się buzia. Wiele osób dziwi to, że o godzinie 20:00 zwykle drzwi Jego pokoju są zamknięte, a Jego mała, blond główka leży grzecznie na podusi. Inni z kolei komentują, że jest to bez sensu. Otóż nie, uwierzcie mi, że nie jest bez sensu. Wytłumaczę Wam dlaczego tak to u nas wygląda.

Codziennie od poniedziałku, do piątku wstajemy o 6:55. Pobudka, lekkie śniadanie przedprzedszkolne, ciepła herbata z miodem, toaleta i pędzimy do placówki. Tam kilka godzin zajęć, zabaw z kolegami, wśród wysokich decybeli, które wydaje grupa żywotnych 4 latków. Wierzcie mi, nie jest lekko. Zwłaszcza dla bębenków w uszach.

Potem powrót do domu, trochę zabawy, bajka w tv. 
Od początku dbaliśmy o to, aby pilnować naszego rytualnego schematu dnia i właściwie mało sytuacji jest w stanie go zmienić. 

Dlaczego?

Dzieci potrzebują dużo snu. Odpowiednia Jego ilość uzależniona od wieku, pozwala im zdrowo rosnąć i rozwijać się. Brak odpowiedniej ilości wpływa na ich układ immunologiczny i nastrój. Nie po to zdrowo odżywiam syna, wydaje krocie na kasze jaglane i inne zdrowe przekąski, żeby z drugiej strony nie dbać o Jego wysypianie. 
Po drugie, jestem pracującą mamą. Praca, obowiązki domowe wyciskają ze mnie spore dawki energii. Do godziny 20:00 chodzę na pełnych obrotach. Sprzątam, piorę, gotuje, wymyślam zabawy, robię zakupy. Poświęcam się w 100% temu co robię, bo nie lubię wypełniać obowiązków na pół gwizdka. Ale jak już widzę na zegarku zbliżającą się godzinę "0", mam wrażenie, że uchodzi ze mnie powietrze i jedyne o czym zaczynam myśleć to relaks, książka, film i nic nie robienie.

Po trzecie, znam swojego syna. Późniejsze chodzenie spać ma jak kij - dwa końce. Po pierwsze Jego zmęczenie objawia się tym, że zaczynają wpadać Mu do główki głupie i niebezpieczne pomysły na zabawę. Czasem obawiam się, że złamie sobie kark np. Jak zsuwa się z kanapy bez używania rąk - samą głową. 
Jest marudny, nie posłuszny, płaczliwy. 

Jeśli nie wyśpi swojej normy, podobna sytuacja ma miejsce rano. Zamiast uśmiechu witającego mnie rano, spod kołdry wyskakuje jęczące zombi. I na co nam to? 

Chodzenie spać o 20:00 służy nam obojgu. Ja mam czas nabrać siły na kolejny dzień, a On podładować swoje bateryjki, by przywitać kolejny dzień z radością. 

A Wasze dzieci, o której chodzą spać? Pilnujecie stałej godziny?

lutego 23, 2017

Bzyczący weekend. Pszczółki i biedronki.

Bzyczący weekend. Pszczółki i biedronki.
Nadchodzi weekend, a jak wiadomo to świetny czas na wspólną, kreatywną zabawę.
Dziś proponuje Wam zrobienie pszczółek i biedronek.

Do ich wykonania potrzebujecie kolorowych papierów (czerwony, żółty, brązowy lub czarny, jaśniejszy żółty na rączki i buźki), czarny pisak, kokardki i papilotki w których pieczecie muffinki.

Ich wykonanie jest bardzo proste. Wystarczy odrysować na konkretnym papierze odpowiednią ilość buziek, rączek, brzuszków i nożek. My robiliśmy dwie pszczółki i dwie biedronki, więc potrzebowałam cztery muffinkowe papilotki i 4 pary ruchomych oczek.



Jak już skompletujecie wszystko, czarnym pisakiem pomalujcie czółki, narysujcie noski, buźki, kropeczki i buciki. 

Potem wystarczy dokleić oczka.



A na koniec najprzyjemniejsze - sklejanie całości. 

 


Dla ozdoby doklejamy kokardki pod szyjką, a potem już tylko skrzydełka z papilotek. Wywijamy ją na lewą stronę. 
Klejem smarujemy niewiele, ale ważne, żeby w odpowiednim miejscu. Papilotka powinna idealnie dopasować się na pleckach i rączkach owada.



Tak prezentują się Biedroneczki i Pszczółki w całej okazałości :

 



Kolejne przywoływacze wiosny gotowe ;) 

Dobrej zabawy!










lutego 22, 2017

Bawmy się wspólnie. Kompendium zabaw dla dzieci od 1 do 2 lat.

Bawmy się wspólnie. Kompendium zabaw dla dzieci od 1 do 2 lat.
Były już zabawy dla Dzieci z przedziału wiekowego 0-1 (możecie do nich wrócić TUTAJ), nadszedł czas na zabawy dla dzieci w wieku 1-2. Mam nadzieję, że i te spotkają się z Waszym zainteresowaniem. 


Rysowanie i malowanie – farby plakatówki, pędzelek, dużo kartek papieru, duże kartony i.... duuuuużo cierpliwości, żeby się nie przejmować tym, że wszystko dookoła jest brudne

Karton (np. po telewizorze) do zrobienia domku, który można następnie pomalować razem z dzieckiem

Jazda samochodem po mieszkaniu z przystankami, zabieranie pasażerów i nazywanie przystanków (uwaga, przystanek komoda, wsiada miś, wysiada piesek, etc.)

Wożenie dziecka w kocu po podłodze, wersja huśtawka, ale muszą być dwie dorosłe osoby do bujania

Pływamy na statku – poduszce z kanapy, wcześniej możecie zrobić przepaski pirackie na oko, lub kapelusz kapitana. 

Zabawa ciastoliną -robimy węże, jeże, bałwanki itp.

Ganie się, udając pieski, węże, latające ptaszki itp.


Zabawa w chowanego – dziecko najczęściej chowa się do naszych kryjówek

Robimy zdjęcia telefonem lub aparatem cyfrowym różnym przedmiotom lub zabawkom w domu, następnie pokazujemy i pytamy gdzie to jest

Chowamy różne przedmioty, na początek w widoczne miejsca, następnie utrudniamy


Zabawy z czapkami – różne wersje: zbieramy różne czapki mamy, taty, dziecka, czepki kąpielowe, wkładamy je zwierzątkom lub przymierzamy przed lustrem śmiejąc się z siebie nawzajem, wrzucamy czapki z odległości i najczęściej z wysokości rąk mamy do łóżeczka, następnie dziecko wyrzuca je na podłogę i zabawa od nowa.

Zabawa w teatrzyk – chowamy się za fotelem, misie występują na oparciu. Scenariusz dowolny, można również śpiewać piosenki z wykorzystaniem różnych zabawek.

Zabawy z balonem – podbijanie kilku balonów, rysowanie wesołych buziek na balonach, można dokleić „włosy” z krepiny, wypuszczamy powietrze z balona i gonimy za nim

Zabawy z kolorowymi czasopismami – odszukujemy np. dzieci, samochody, zwierzątka itp. możemy powycinać postacie a następnie pozamieniać im ubrania, nakrycia głowy. 

Kulki z papieru – robimy kule z gazet, którymi można się obrzucać lub wrzucać np. do dużego garnka, drzemy papier na drobne kawałeczki, w ten sposób powstaje „śnieg”. Kawałeczki papieru można zbierać łopatką do wiaderka, podrzucać i rozdmuchiwać - bałaganu co niemiara, ale szybko się sprząta!!

Zabawy z parasolką: do końcówek parasolki przywiązujemy na nitkach małe zabawki lub figurki wykonane z papieru – chodzimy po domu śpiewając wesołe piosenki, chowamy się pod parasol i mówimy „pada deszcz”.

Tuby kartonowe – z dużych kartonów robimy, tuby i układamy tam pluszowe zwierzaki, później wyjmujemy drugą stroną

Oglądanie zdjęć – poświęcamy kilka zdjęć gorszej jakości na specjalny album do oglądania dla dziecka, można tam umieszczać zdjęcia wycięte z gazet tworząc własną historyjkę.


Poduszkowy koń – poduszkę owijamy w koc, związujemy gumą, powstaje "koń", można z niego spadać na tapczan i "wozić" inne zabawki

Zjeżdżalnia – obok fotela układamy poduchy, na które można zjeżdżać 

Odrysowywanie kształtów rączek i stóp – następnie dziecko może je pokolorować, możemy odbić też same paluszki i zrobić z nich ludki. 

Papierowe samoloty – robimy samoloty z papieru (takie jak w szkole podstawowej), my robiliśmy też trasę naszemu małemu samolotowi. Przykleja się samolot do słomki, w słomkę wkłada się nitkę. Oddalone od siebie krzesła łączymy nitką, ale przyklejamy jedną stronę niżej, drugą wyżej i takim sposobem samolot leci w dół ;) 

Basen – wyciągamy wszystkie akcesoria basenowe (czepek, kostium, koło, piłka itp. ) i pływamy po podłodze, można wykorzystać mały basenik ogrodowy – oczywiście bez wody

Kąpiel „na sucho” – wyjmujemy wanienkę dziecka, wrzucamy zabawki, można wykąpać lalę, wykonując wszystkie czynności jakie robimy w czasie kąpieli dziecka

Zabawy latarką – w ciemnym pokoju zapalamy i gasimy latarkę mówiąc „jasno – ciemno”, „światło – nie ma światła”, można przykleić kolorową krepinę.

Wieża z pudełek – zbieramy pudełka różnej wielkości (np. po butach, lekarstwach, ryżu, sokach itp.), budujemy z nich wieże i różne domki, a następnie rozwalamy. Można wkładać większe w mniejsze. Możemy ozdobić pudełka i stworzyć z nich makietę miasta. 

Grzechotki – do puszek po napojach lub plastikowych butelek wrzucamy ryż, kaszę itp. Grzechotki wykorzystujemy w trakcie śpiewania rytmicznych piosenek.

Czarodziejska różdżka – z kolorowej krepiny wycinamy paski, przyklejamy do patyczka, wykorzystujemy w czasie różnych zabaw.

Karuzela – wprawiamy w ruch obrotowy np. kółka z piramidki, dziecko może je łapać

Trąby z papieru – robimy tuby z papieru i trąbimy przez nie

Tor przeszkód – robimy prosty tor przeszkód z krzeseł, poduszek itp. pokonujemy go razem z dzieckiem (fajnie sprawdzają się też tory z nakrętek)

Szałas – budujemy szałas z koców i krzeseł (u nas aktualnie hit)




Wierszyki – „masażyki”

Przyszła myszka do braciszka.
Tu zajrzała, tam wskoczyła,
A na koniec tu się skryła. 
na plecach dziecka wykonujemy posuwiste ruchy opuszkami złączonych palców;
lekko drapiemy dziecko za jednym uchem, następnie za drugim; wsuwamy palec za kołnierzyk


Płynie, wije się rzeczka
Jak błyszcząca wstążeczka.
Tu się srebrzy, tam ginie,
A tam znowu wypłynie. 
rysujemy na plecach dziecka falistą linię; delikatnie drapiemy je po plecach, 
wsuwamy palce za kołnierzyk; przenosimy dłoń pod pachę i szybko wyjmujemy. 
Wierszyk można wykorzystać podczas zabawy w kąpieli: Naśladujemy ręką wijącą 
się rzeczkę to w wodzie, to kreśląc ją na plecach dziecka, chowamy rękę pod 
wodą i nagle wynurzamy


Wspinał się pajączek po rynnie.
Spadł wielki deszcz i zmył pajączka
Zaświeciło słoneczko,
Wysuszyło pajączka, rynnę i...
Wspinała się pajączek po rynnie...
kroczymy palcami po plecach dziecka, od dołu ku górze; przykładamy
do nich obie dłonie i szybko przesuwamy je w dół; masujemy plecy
ruchem okrężnym, aż poczujemy ciepło; zaczynamy od początku


Drzewom we włosy dmucha wiatr,
A deszczyk kropi: kap, kap, kap.
Krople kapią równiuteńko,
Szepczą cicho: „mój maleńki,
Śpij już, śpij, śpij, już śpij, już śpij...”
Leci listek, leci przez świat
Gdzieś tam na ziemię cicho spadł.
Leci drugi, leci trzeci,
Biegną zbierać listki dzieci.
No, a potem wszystkie liście
Układają w piękne kiście. 
dziecko jest zwrócone do nas plecami, dmuchamy w jego włosy; delikatnie opukujemy jego plecy; głaszczemy dziecko po włosach i ramionach; wodzimy opuszkami po plecach dziecka; lekko naciskamy je w jednym miejscu; wędrujemy opuszkami palców dwa razy; szybko, z wyczuciem stukamy wszystkimi palcami; 
głaszczemy dziecko po plecach


Po pleckach płynie rzeczka rysujemy palcem wężyki wzdłuż plecków
I przeszła pani na szpileczkach "idziemy" palcami jak w butach na obcasach
A potem przeszły słonie ugniatamy tup-tup-tup powoli całymi dłońmi
I przejechały konie galopujemy" pięściami - oczywiście nie za mocno!
A potem spadł deszczyk robimy deszczyk opuszkami palców po całych pleckach
Czy czujesz już dreszczyk? szybkie tup-tup-tup palcami wzdłuż kręgosłupa



Piosenki i wierszyki z pokazywaniem




Głowa ramiona
kolana pięty x3
oczy uszy usta nos x2
Rączki robią klap klap klap
Nóżki robią tup tup tup
Tutaj swoja główkę mam
a na brzuszku bam bam bam

Tutaj swoje uszka mam
oczki patrzą tu i tam
buzia robi am am am
a na nosie sobie gram

Pucu pucu chlastu chlastu
nie mam rączek jedenastu
ale mam dwie rączki małe
lecz do pracy doskonałe
O jak przyjemnie i jak wesoło
w pingwina bawić się się się
raz nóżka lewą raz nóżką prawą 

Mało nas mało nas do pieczenia chleba
tylko nam tylko nam ciebie tu potrzeba
Nie chcę cię Nie chcę cię 
Nie chcę cię znać
chodź do mnie chodź do mnie 
rączkę mi daj 
prawą mi daj lewą mi daj
i już się na mnie nie gniewaj

Stoi różyczka w czerwonym wieńcu
my się kłaniamy jako książęciu
ty różyczko dobrze wiesz dobrze wiesz dobrze wiesz
kogo kochasz tego bierz tego bierz
Mam chusteczkę haftowaną 
co ma cztery rogi
kogo kocham 
kogo lubię 
rzucę mu pod nogi
tej nie kocham tej nie lubię tej nie pocałuję
a chusteczkę haftowaną tobie podaruję


Ojciec Wirgiliusz uczył dzieci swoje
a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje
hejże dzieci hejże ha
hejże ha hejże ha
róbcie wszystko to co ja to co ja
Misie dwa Misie dwa Misie dwa 
misie szare misie bure obydwa
i kochają się te misie
przytulają sobie pysie misie szare misie bure obydwa


Tu prawą mam rączkę a tu lewą mam
jak praczki pracują pokażę ja wam
tak piorą tak piorą przez cały boży dzień (razy 2)
wieszają wieszają przez cały boży dzień (razy 2
maglują maglują przez cały boży dzień razy 2
prasują prasują przez cały boży dzień (razy 2)
Tu prawą...

Tu paluszek, tu paluszek 
kolorowy mam fartuszek
tutaj rączka a tu druga
a tu oczko do mnie mruga
tu jest buźka 
tu ząbeczki
tu wpadają cukiereczki
tu jest nóżka
i tu nóżka
choć zatańczyć jak kaczuszka


Moja Ulijanko,
Klęknij na kolanko,
Ujmij się pod boczki,
Chwyć się za warkoczki,
Umyj się, uczesz się
I wybieraj, kogo chcesz.

Kółka małe, kółka duże,
głowa prosto, ręce w górze, 
ręce w prawo, ręce w lewo, 
tak się chwieje wielkie drzewo

szu, szu, szu, szu, szu.

Dobrej zabawy! :) 

lutego 21, 2017

Kreatywne wykorzystanie rolek po papierze toaletowym. Kwiatki i ośmiornica.

Kreatywne wykorzystanie rolek po papierze toaletowym. Kwiatki i ośmiornica.

Ostatnio trochę się ich nazbierało u nas, ale żeby się nie zmarnowały już długo chodził za mną obraz z różnokształtnych kwiatków i ośmiornica!

Sami zobaczcie.

Kwiatki zrobimy wycinając nacinając odrobinę rolkę od spodu. Każdy może być inny, u nas były półokrągłe, nacięte po środku - możecie wyciąć kształt jaki się Wam podoba.

Następnie wybierzcie kolory lub kolor farby, maczajcie delikatnie, ale dokładnie każdy "płatek" tak żeby dobrze odbił się na papierze.


Następnie malujemy łodygi i płatki, a środki odbijamy korkiem od wina :)


Dzieło gotowe!


Ośmiornica jest równie prosta w wykonaniu.
Też musimy ponacinać rolkę, żeby stworzyć nogi. 
Potem malujemy na dowolny kolor.


Warto owe nogi ozdobić. Cekinami, lub kolorowymi kuleczkami.
Następnie przyklejamy oczka, dorysowujemy buźkę, rzęsy.



I już mieszkanka podwodnego świata jest gotowa :) 


lutego 19, 2017

Bawmy się wspólnie! Kompendium zabaw od pierwszego miesiąca do roku.

Bawmy się wspólnie! Kompendium zabaw od pierwszego miesiąca do roku.
Pewnie nie raz usłyszeliście, że dziecku do szczęścia wystarczy pełen brzuszek, sucha pieluszka, poczucie bezpieczeństwa i tego, że jest kochane. No i owszem, ten kto to stwierdził miał absolutną rację! Zapomniał tylko o jednej, dość istotnej kwestii. Okres dzieciństwa to przecież przede wszystkim czas radości, psot i figli.

Dlatego dziś przedstawimy Wam kilka wspaniałych sposobów na zabawy z Waszym Skarbem. Harce te, to nie tylko doskonałe lekarstwo na kiepski humor i nudę wiejącą z każdego kąta. To przede wszystkim świetny sposób na porozumiewanie się między Wami. Każda zabawa to swoisty sygnał wysyłany od was – rodziców i odbierany przez smyka. Gotowi?


 Rysowanie na plecach (masowanie). (od 1 miesiąca)
Masaż pozwala poznać własne ciało. Istotny i kojący jest tu kontakt dotykowy, który uczy delikatności i odczuwania sygnałów własnego ciała. Wszelkie zabawy dotykowe działają antystresowo, wpływają na dojrzewanie układu nerwowego.

Ułóż dziecko na podłodze, na brzuchu. Klęknij obok niego i masuj delikatnie, mówiąc przy tym:

Tak się pisze na maszynie – a, b, c, przecinek, Tak się pisze na maszynie – a, b, c, kropka (udawaj pisanie na maszynie delikatnie dotykając pleców dziecka opuszkami palców).
Tutaj płynie rzeczka (przesuwaj dłonią od szyi w dół kręgosłupa),
Zaświeciły dwa słoneczka (zrób dwa koła na barkach dziecka),
Przeszła pani na szpileczkach (przechodź palcami wskazującymi od dołu do góry kręgosłupa),
Potem przeszła szczypaweczka (delikatnie szczyp plecki dziecka),
Potem przeszło stado koni (klep plecy od dołu w górę otwartymi dłońmi),
Potem przeszło stado słoni (zrób to samo, ale trochę mocniej pięściami),
Spadł rzęsisty deszczyk (udawaj krople deszczu, czyli wszystkimi palcami masuj całe plecy dziecka),
Czy poczułeś dreszczyk? (delikatnie łaskocz dziecko w szyję).


Nawiąż kontakt wzrokowy z dzieckiem, zamachaj dłonią, pokaż paluszka gilgoczka i z uśmiechem powiedz: "Idzie paluszek gilgoczek i połaskocze (tu imię dziecka) w brzuszek". Powoli poruszając palcami, zbliżaj je do skóry dziecka i delikatnie łaskotaj. Powtórz kilka razy łaskocząc w różne części ciała i oczywiście nazywaj je.


Idzie, idzie stonoga a tu (imię Dziecka)... noga!
Idzie, idzie malec a tu... palec!
Idzie, idzie koń a tu... dłoń!
Leci, leci sowa a tu... głowa!
Leci, leci kos a tu... nos!

Wspólny taniec (od 1 miesiąca)
Prawdopodobnie wasz malec miał do czynienia z muzyką także, kiedy był w łonie mamy. Wspólne pląsy przypomną mu ten miły okres. Taniec uczy także odczuwania własnego ciała w przestrzeni.
Weź malca na ręce i sami zadecydujcie czy będzie to spokojny walc, czy może szaleńcza cha-cha. Wasza twórczość uczy pociechę poczucia rytmu, a kołysanie działa uspokajająco.

Zmieniając głos. (od około 5 miesiąca)
Za pomocą modulacji głosowej dziecko uczy się rozróżniać stany emocjonalne. Dowiaduje się, np. że kiedy mama jest zła – ton jest znacznie wyższy.
Spróbujcie pobawić się w aktorów. Modulujcie głos mówiąc do malca. Przypomnijcie sobie wierszyki z dzieciństwa – rymowanki, piosenki. Artykułując odgłosy np. zwierzątek dziecko rozpoznaje poszczególne cechy charakteru: groźnego wilka, czy potulną, małą owieczkę.

Dawno, dawno temu …
Świetnym pomysłem na budowanie waszych relacji i rozwijanie osobowości dziecka jest opowiadanie i czytanie mu książeczek. Warto zaczynać jak najwcześniej, jednak wszystko zależy od osobowości i temperamentu waszej pociechy.
Szkraby, które nie traktują książeczek jak smakowitej przekąski, chętnie posłuchają wszelkich opowiastek okraszonych pięknymi ilustracjami. Tego typu rozrywka rozwija w dziecku twórcze myślenie i wyobraźnie. Dostarcza także wam wielu emocji.

Zabawa w chowanego. (dla raczkującego maluszka).
Smyk dzięki niej nauczy się, że aby coś znaleźć trzeba szukać, czasem nawet dość długo.
Zabawa uczy cierpliwości i wytrwałości.

W kąpieli. (od 6 miesiąca)
Podczas kąpieli pozwól maluchowi na swobodną zabawę wodą. Niech ją wlewa i wylewa z kolorowych foremek lub butelek po szamponach, próbuje zatapiać różne przedmioty, chlapie, pryska, robi fale.
UWAGA! Nigdy nie zostawiaj dziecka samego w wannie, nawet jeśli już pewnie siedzi.

A Kuku! (od 6 miesiąca).
Dziecko zapamiętuje wszystko, co widzi lub słyszy. W 6 miesiącu odkrywa, że osoby czy przedmioty istnieją w rzeczywistości, chociaż w danym momencie ich nie widzi.
Zakrywajcie pieluszką swoje twarze, bądź przedmioty. Przy ściąganiu wesoło wykrzykujcie: A kuku!

Naśladowanie. (od 7 miesiąca).
Wasza pociecha poprzez naśladownictwo waszych min, odruchów może nauczyć się kontroli nad własnym ciałem i wyrażania niekiedy trudnych emocji. Dajecie mu także do zrozumienia, że wręcz wskazane jest dzielenie się uczuciami.
Zachęcaj dziecko do naśladowania Twoich ruchów: Klaszczcie, kłaniajcie się, pokazujcie jaki jestem duuuży, jaki jestem zmartwiony, jaki jestem zadowolony, róbcie Pa Pa.

Pudło pełne niespodzianek. (od 8 miesiąca)
Do pudła lub dużej torby włóż wiele przedmiotów o różnej fakturze, które dostarczają dziecku rozmaitych wrażeń dotykowych. Powinny się tam znaleźć: coś miękkiego i coś twardego, coś łaskoczącego, coś kłującego, coś galaretowatego, coś gładkiego i coś szorstkiego. Może to być np. kawałek futerka, aksamit, kłujący jeżyk, piłeczka z łaskoczącymi włoskami, drewniany klocek, szczoteczka do paznokci, drapiąca myjka z siateczki i inne. Pozwól, aby dziecko sięgało do pudła i wyciągało przedmiot. Kiedy zobaczysz, co dziecko wyjęło krótko opisz przedmiot: jak się nazywa do czego służy, jaka ma fakturę itp.

Patrz i naśladuj!  (od około 9 miesiąca)
Zabawa ta doskonale pozwala zrozumieć własne emocje i tworzy nić porozumienia między maluchem a rodzicami.
W zabawie w lustrzane odbicie ważny jest kontakt wzrokowy.
Postaw malca przy możliwie największym lustrze, pokaż dziecku, że się uśmiechasz, a odpowie ci tym samym. Zrób smutną minę, a odbicie zareaguje podobnie. Kiedy już pozna możliwości lustrzanej zabawy róbcie wspólnie głupawe miny, kiwajcie się na boki i wydawajcie śmieszne dźwięki.

Części ciała. (od 9 miesiąca)
Do tej zabawy potrzebne jest zdjęcie bądź rysunek dziecka. Pokaż dziecku zdjęcie i zapytaj: "gdzie dzidziuś ma rączkę?", "gdzie dzidziuś ma nóżkę?", itd. Poproś żeby Maluch wskazał odpowiednie części ciała na zdjęciach. Na początku będzie potrzebował pomocy, ale szybko zacznie Ci pokazywać te części, o które prosisz. Dzięki tej zabawie Twoje Maleństwo uczy się rozpoznawać części ciała, ćwiczy sprawność językową

Przesypywanie (od 10 miesiąca)

Do tej zabawy potrzebne są dwa kubki i chrupki, do jednego z nich wsyp chrupki. Usiądź z dzieckiem na podłodze, przed nim postaw kubki. Pokaż Maluszkowi jak przesypywać chrupki z jednego kubeczka do drugiego, następnie pozwól samemu przesypywać chrupki. Pokaż jak zbierać te chrupki, które się rozsypią. Dzięki tej zabawie Twój Maluszek uczy się koordynacji wzrokowo-ruchowej, ćwiczy paluszki.


Guziki (od 11 miesiąca)

Na tacce ustawionej przed dzieckiem wysyp guziki. Pokaż mu jak je podnosić. To ćwiczenia poprawia sprawność paluszków Twojego Maleństwa. Ponieważ małe dzieci mają tendencję do brania wszystkiego do buzi, pamiętaj aby przy tym ćwiczeniu cały czas uważnie obserwować Malucha. 


Przeszkody (od 12 miesiąca)

Porozkładaj na podłodze zabawki, weź Maluszka za rączkę i spaceruj z nim. Kiedy dojdziecie do zabawki będzie musiał podnieść wyżej nóżkę aby pokonać przeszkodę. Zacznij od małych przeszkód, z czasem możesz stawiać na podłodze wyższe przedmioty. Jest to wspaniałe ćwiczenie rozwijające mięśnie Twojego Malucha, dzięki niemu dziecko uczy się jak utrzymać równowagę.


Łyżeczka  (od 12 miesiąca)

Postaw przed Maluszkiem dwie miseczki, do jednej nalej wody. Daj Maluszkowi łyżeczkę i pokaż mu jak przelewać wodę łyżeczką do pustej miseczki. Dzięki tej zabawie dziecko ćwiczy koordynację wzrokowo-ruchową oraz uczy się jak posługiwać się łyżeczką.



Wszystkie przedstawione igraszki wpłyną pozytywnie na wasze relacje. Dziecko doceni na swój sposób poświęcony mu czas.
Przy każdej zabawie dbajcie o nastrój, niech nie towarzyszy wam włączony telewizor, przeznaczcie na nie możliwie jak najwięcej wolnych chwil.
Jednocześnie dbajcie o bezpieczeństwo, usuwając z otoczenia zbędne przedmioty mogące spowodować np. uderzenia (w głowę przy gilgotaniu) , poślizgnięcia ( przy nauce tańca).
Wasza aktywność jest ograniczona tak naprawdę tylko chęciami i pomysłowością, bo przedstawione tu propozycje to kropla w morzu tego, co możecie sami wykreować w zaciszu swojego królestwa zabaw.

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger