stycznia 22, 2017

Nasz sposób na zdrowie!

Sezon chorobowy trwa w najlepsze. 
Jednak ja nie eksperymentuje. Od dłuższego czasu stosujemy jeden suplement diety u Bartka, który sprawdza się niemal doskonale. Wiadomo, że w zbiorowisku przedszkolnych wirusów i bakterii czasem coś złapie, ale reagujemy wtedy od razu i katar (bo zwykle ostatnio to łapie) ucieka bardzo szybko z małego noska. 


Jesteście ciekawi co podaje Małemu?

Otóż produkt, który prócz wspomagania jego odporności wspiera też rozwój fizyczny i umysłowy. Dodatkowo, co bardzo mnie cieszy - nie użyto do jego produkcji cukru (jest bezpieczny dla diabetyków). Ma pyszny smak (nie czuć w ogóle ryby) a w składzie ma własnie certyfikowany olej rybi z połowów naturalnych zasobów odnawialnych z okolic Islandii i Wysp Owczych. 
MultiOmega 3 Junior bo o nim mowa można stosować powyżej pierwszego roku życia i jest polecany szczególnie dzieciom w wieku przedszkolnym.

Składniki tego suplementu mają wiele pozytywnych skutków. Wpływają korzystnie m.in na prawidłowe funkcjonowanie mózgu, układu nerwowego, zmniejszają uczucie znużenia i zmęczenia (co jest bardzo istotne dla rozbrykanego przedszkolaka!). Wzmacniają kości i zęby, oraz przyswajalność żelaza i uczestniczą w prawidłowej syntezie witaminy D. Wspomagają prawidłowy wzrost (a Barti akurat intensywnie rośnie, co objawia się częstym bólem kości i nóżek).

Bardzo ważne jest to, że po otwarciu przechowujemy go w lodówce, do 60 dni. 

MultiOmega 3 Junior ma pyszny smak owoców tropikalnych i konsystencję syropu, dzięki czemu Barti samodzielnie i bardzo chętnie przechyla kieliszek z jego zawartością (2,5 ml dziennie). 

W ofercie Domowej Apteczki znajdziecie też wiele innych
produktów. 

Między innymi Tran z rekina Grenlandzkiego, który również stosowaliśmy. O pysznym malinowym smaku. Powyższy słodzony jest Glikozydami stewiolowymi, uzyskanymi z liści rośliny Stevia rebaudiana, które są naturalną substancja słodząca, bezkaloryczną, o niskim indeksie glikemicznym, bezpiecznym dla diabetyków.

W składzie znajdziecie także Alkiloglicerole. Aktywują naturalne mechanizmy obronne organizmu. Pozostałe składniki zawarte w suplemencie diety „Tran z Rekina Grenlandzkiego” takie jak witamina A, C, D, cynk oraz selen pomagają w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego. Dodatkowo wywierają korzystny wpływ na zdrowe kości i zęby (witamina C, D), skórę i włosy (cynk) oraz paznokcie (selen), pomagają także chronić komórki przed stresem oksydacyjnym (witamina C, E).

Dawkowanie : Dzieci powyżej 1 roku życia do 3 roku życia: 1 łyżeczka dziennie (5 ml). Dzieci powyżej 3 lat i osoby dorosłe: 2 łyżeczki dziennie (10 ml). Nie należy przekraczać zalecanej porcji do spożycia w ciągu dnia.







Dlaczego zaufaliśmy Domowej apteczce?
Mają przystępny skład swoich produktów, używają tylko tego co naprawdę konieczne. Czyli mało szkodliwej dla zdrowia chemii (a zwracam na to uwagę bardzo!). Ogromny plus za konsystencje oraz brak posmaku rybnego (próbowaliśmy innych tranów i niestety tłusty, rybny smak i zapach odrzucał Bartka). 
No i skuteczność. Ufam, iż fakt że Bartek nie choruje od początku grudnia zawdzięczamy diecie, hartowaniu i właśnie suplementacją tranu. 









15 komentarzy:

Agata Wierzgacz pisze...

Mamy ten sam sposób :-) córeczka uwielbia smak tych tranów ;) mówi że są przepyszne :-)

Kary B. pisze...

Ja podaję tran Mollers w tabletkach :)

bozena jedral pisze...

Trany są przepyszne, dzielnie wspierały nas nawet podczas wirusa bostońskiego, niestety z grypopochodnymi wirusami przegrały.

Margaret pisze...

Musze powiedzieć o tym mojej siostrze, bo jej dzieci straszne chorowitki.

Beata Rymarz pisze...

Też kiedyś braliśmy. Teraz suplementujemy się witaminką D :)

Yakie Fayne pisze...

tran to coś dobrego i nie ma dyskusji :) choć zbyt smaczny nie jest...

Domcia pisze...

ja nie stosuje niczego oprocz witaminy D, staram sie naturalnie wzmacniac odpornosc bez podawania specyfikow, czyli naturalne wychodzenia w dwor nawet zimna i w mrozy, nie przegrzewam, jemy cebule, czosnek, miod i inne naturalne produkty boate w witamine c , zelazo.

Agnieszka W pisze...

Muszę kupić ten tran, bo ostatnio kiepsko u nas z odpornością

Kobieca Myślodsiewnia pisze...

Ech, ja już próbowałam kilka tranów o różnych smakach i niestety - ble ble i ble. Inne syropy łykają moje baby jak lekomanki, a tranem plują na kilometr :( :(

cokolwiek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
cokolwiek pisze...

Ja podaję swojemu Dzidziulowi Tran Norweski Moller's Baby o smaku cytrynowym i jak na razie jesień i zima bez żadnego choróbska :)

Zwykła Matka pisze...

Moja młoda tylko ten tran pije, uwielbia ten brzoskwiniowy :)

arbuziaki.pl pisze...

A moi chłopcy tran uwielbiają! :) Serio, ale wcale im się nie dziwię biorąc pod uwagę smaki owocowe w tle :)

asia amelushka pisze...

My kiedyś mieliśmy ten tran z Domowej Apteczki, ale ja w ogóle nie mogłam go pić, bo mój organizm dziwnie reagował.

Melduję Gotowość pisze...

Fajnie mieć taki zaufany produkt, który się sprawdza.

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger