listopada 15, 2016

Jak odstawić dziecko od piersi?

źródło
Ten temat powraca do mnie jak bumerang. Jest dla mnie bardzo istotny, wrażliwy z kilku powodów.
Po pierwsze. Karmienie piersią było dla mnie priorytetem. Podobnie jak pragnienie wydania na świat Bartka drogą naturalną. Jedno nie wyszło, drugie owszem. Postanowiłam sobie za cel karmienie tylko piersią. Nie liczyło się nic, ani słowa "może lepiej odpuść?", ani to, że nasza droga była ciężka, zmoczona moimi łzami. 




Mój upór się opłacił. Karmiłam naturalnie 18 msc. Do samoodstawienia się syna. Pewnie gdyby nie pożegnał się sam z piersią, dotrwalibyśmy do 2 lat. Po drugie karmienie naturalne przez okres pierwszych 6 miesięcy Dziecka jest budujące, nie tylko jego układ odpornościowy, ale i więź na lini dziecko-mama, dziecko-otaczający świat. Ta bliskość, którą napawa się podczas karmienia pozwala Maluchowi zaadaptować się w nowych, przerażających dla niego warunkach. 

Dlaczego o tym dzisiaj wspominam? Od jakiegoś czasu pracuję z Małym T. 
T. ma półtorej roku. Jest bardzo, bardzo ogarniętym chłopcem, sporo rozumie, jeszcze więcej potrafi powiedzieć/pokazać w swoim języku. Prócz zdrowych, przygotowanych posiłków przez mamę, T. jest na piersi. Jest wielbicielem mamusinego mleka i zaraz po jej przyjściu z pracy domaga się "cycy". (Poza tym popołudniowym karmieniem wiem, że budzi się kilkakrotnie w nocy). 

Ostatnio miałam okazję uczestniczyć w tym akcie. Wspomnienia wróciły. Pozazdrościłam mamie T. W oczach zakręciły się łzy wzruszenia. Karmienie do 2 - 3 lat jest czymś uroczym, słodkim. Wiadomo, że po jakimś tam czasie ma to wymiar bardziej uspakajający, dający dziecku poczucie miłości, bezpieczeństwa niż mający na celu zaspokojenie potrzeby głodu. 

Zdarza się, że Maluch przyzwyczajony jest tak do bliskości mamy, że potrafi się budzić w nocy poszukując jej. 
Nie ukrywajmy, że jest to wyczerpujące na dłuższą metę. Dlatego kiedy poczujesz, że to ten czas, że należy zakończyć Waszą mleczną przygodę... 
Pamiętaj o ... ! 

Zaobserwuj czy Twoje dziecko jest na to równie gotowe jak Ty. To przede wszystkim Twoja decyzja, ale musi zostać podjęta w ogólnym porozumieniu dla obu stron. Nie odcinaj małego ssaka drastycznie. Spróbuj ograniczać karmienia. Najpierw zrezygnujcie z porannych, potem popołudniowych. Na koniec zostawcie sobie te wieczorne. 

Nastaw się, że może być trudno. Może. Nie musi. 
Niektórym dzieciom naprawdę trudno rozstać się z mleczną przygodą. Staraj się tłumaczyć, odwracać uwagę dziecka. Kupcie jakąś nową książeczkę, zabawkę która w jakiś sposób zrekompensuje mu te trudne chwile. 
Jeśli zdecydowałaś, że to właściwy czas nie rezygnuj. Nie podejmuj próby, by po kilku dniach jednak wrócić do całodobowego baru mlecznego. Nie igraj z uczuciami dziecka. 
Zastanów się, czy jesteś dość silna by nie ulec prośbom, groźbom i płaczom. Poszukaj wsparcia w rodzinie, może w początkowych wieczorach, ktoś może wyręczyć Cię w usypianiu malucha? 

Rezygnacja z poszczególnych karmień, krok po kroku jest istotna nie tylko dla Dziecka, ale i dla Ciebie. To spora rewolucja również dla Twoich piersi. Obserwuj je i jeśli czujesz dyskomfort odciągnij do uczucia ulgi trochę pokarmu. Trochę! Nie zapędzaj się, bo chodzi o wyciszenie laktacji, a nie jej pobudzanie. 

Odstawianie od piersi to bardzo długotrwały proces. I zdecydowanie trudny. Zarówno dla mam, którą szargać będą wątpliwości, jak i dla małego, często uzależnionego ssaka. Ale jeśli podejdziecie do tego z głową, uda Wam się. 

Pozostaną wspomnienia, tak jak pozostały u mnie do dziś. Mimo, że mój Bartek ma już prawie 4 latka, ja często przed oczami mam migawki z tego cudownego okresu. Nigdy go nie zapomnę, nie chcę. Starannie pielęgnuje to wspomnienie, by nie zatarło się w mojej głowie. 

A jak u Was przebiegało odstawienie? A może maluch pożegnał się sam, tak jak Barti? 

7 komentarzy:

Sonia Chmielewska pisze...

Ja tego czasu nie wpominam dobrze. Darek był na piersi tylko 2mc z czego ostatnie 2-3 tygodnie były pasmem bólu, a nie cudownymi chwilami z dzieckiem, a zakończyło się na torbielach, cięciu chirurgicznym i bliźnie do tej pory.
Nie wszystkim jest dane wytrwać chociaż tych 6mc.

Sonia Chmielewska pisze...

Ja tego czasu nie wpominam dobrze. Darek był na piersi tylko 2mc z czego ostatnie 2-3 tygodnie były pasmem bólu, a nie cudownymi chwilami z dzieckiem, a zakończyło się na torbielach, cięciu chirurgicznym i bliźnie do tej pory.
Nie wszystkim jest dane wytrwać chociaż tych 6mc.

matka-dietetyczka.pl pisze...

U mnie kp trwa czwarty miesiąc. O zakończeniu jeszcze nie myślimy;) Dla mnie i dla Niego to cudny czas :)

Kasia Wawrzycka pisze...

Ja karmiłam 13 miesięcy, odstawiłyśmy się nawzajem bez problemów. Teraz nawet trochę za tym tęsknię, chociaż wteyd byłam bardzo zadowolona, że "odzyskałam wolność" :)

Jaśkowe Klimaty pisze...

Mi to zajeło 31 miesięcy i było bardzo ciężko.Podejśia robiłam chyba ze 3. W końcu w ub roku w styczniu udało się. To mama musi być gotowa by odstawić maluszka od piersi.

U Mamusi Muminka pisze...

Ja jestem na etapie odstawiania. Ssak ma 13 miesięcy i najpierw myślałam, że nie umie pic z butelki. Kiedy wróciłam do pracy okazało się, że umie nawet ze słomki (tylko nie chce). Gdy wracam do domu, jest awantura o cycka. W nocy tez się budzi. Ehhh tracę już nadzieję 😉

Elwira Tymczyszyn pisze...

Mój bratanek miał 2,5 roku i dalej atakował pierś mamy z apetytem :P Wyglądało to strasznie zabawnie kiedy już taki spory dzieciaczek karmiony był piersią, ale z odstawieniem nie było większego problemu gdy zbliżał się do 3 roku życia haha! :)

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger