października 22, 2016

Kalendarz adwentowy - super idea!

Wiem, że jest jeszcze sporo czasu, ale zanim przejdziemy do czynów, w tym roku chciałabym Wam przybliżyć całą tą świetną akcję, bo widzę, że coraz więcej rodziców bierze się za to - i genialnie! 

Kalendarz adwentowy - a co to takiego?


Pierwsza myśl, która nasuwa się przy nim, to spory prostokącik ze świątecznym nadrukiem
i 24 "okienkami" za ktorymi kryją się małe, często bezsmakowe czekoladki ;) 
Ale, ale! My już drugi rok z rzędu, zamierzamy się wysilić. W zeszłym roku ograniczyliśmy się do pakuneczków w których ukryte były małe niespodzianki (autko, kolorowanka, maskotka) i trochę zadań (dostosowanych do możliwości wiekowych Bartka). 

W tym roku mamy szerze pole do popisu. Kilka zadań nam doszło, bo wiem że już sobie z nimi poradzi. 

Idziemy też o krok dalej i chcę w tym roku, aby nasz "Kalendarz" wyglądał lepiej, bardziej kojarzył się z nadchodzącymi świętami. Jest już w fazie tworzenia i bardzo korci mnie żeby go już Wam pokazać, ale jeszcze się wstrzymam ;) 

Co można wsadzić do pakunków?

  • Książeczki
  • Mikołajkowe maskotki
  • Samochodziki (resoraki/hot weels)
  • Drobiazg biurowy np. kredki, pisaki, farby
  • Wyjście do kina na bajkę świąteczną
  • Słodycze w opakowaniu świątecznym
  • Naklejki (np. na okna)
  • Malowanki/zeszyty aktywizujące z tematem świątecznym
  • Płyta z kolędami / piosenkami świątecznymi
  • Kubek z motywem świątecznym
  • małe latarki
  • bańki
  • kolorowe gąbki do kąpieli
  • skarpetki lub rajstopy
  • zmywalne tatuaże
  • breloczki
  • piłeczki/szklane paciorki
  • granulki do kąpieli farbujące lub strzelające w wodzie

Co do zadań, zbieram je dla Was więc jeszcze moment poczekajcie :) 
A może Wy podpowiecie co można wsadzić do pakunków z kalendarza? 

Po co właściwie to? 

Ano po to, aby spędzić trochę czasu wspólnie, zająć się celebracją tych chwil, które zaprowadzą nas na metę - do Wigilijnego wieczoru :) 

4 komentarze:

Kobieca Strona Mamy pisze...

Super pomysł, sama za dziecka uwielbiałam kalendarze adwentowe (i do tej pory je kupuję;)), ale nigdy nie wpadłam na to, żeby je robić w domu! Zdrowsza, tańsza i bardziej kreatywna opcja. Super! Czekam na kolejny wpis z zadaniami :)

My Travel Blog By Ania Wiklińska pisze...

Niesamowicie mnie zaciekawiłaś :) Pomysł brzmi świetnie i zapowiada się coś wyjątkowego. Już nie mogę się doczekać kiedy go zobaczymy :)

Agnieszka Ilnicka pisze...

Super sprawa:) Chociaż ja będę kiepską pomocą przy pracach ręcznych dla swoich przyszłych dzieci :D

Smiley Project pisze...

Świetny pomysł :) Ale ja uwielbiałam czekoladki ;)

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger