października 27, 2016

A ja lubię Halloween!

Dzisiaj na pewnej grupie sprzedażowej dotarły do mnie informacje, że Urząd rozesłał do placówek szkolnych i przedszkolnych pisma z prośbą o nieorganizowanie balów z okazji Halloween. U nas właśnie takowego nie będzie. Niestety. 

Why not?!

Otóż jest to swoisty zamach, na smutną celebrację jakże istotnego w tradycji kościelnej święta Zmarłych. Powinniśmy chodzić po cmentarzach z chusteczkami chroniącymi nasze zasmarkane nosy, z lusterkami co by poprawić rozmazany od łez makijaż. 

A ja lubię Halloween. 
O wiele przyjemniej świętować z radością "Bal Wszystkich Świętych" niż mieć przed oczami opuszczającą się w dół trumnę. 
Łatwiej wytłumaczyć dziecku, że ten wesoły duszek to Ś.P wujek Józek, niż zaprowadzić Go nad pomnik i postawić świeczkę. Myślę, że to przerażające. Musieć tłumaczyć dziecku całą tą okropną prawdę, której i tak się kiedyś dowie. Mamy czas. Śmierć jest nieuchronna, każdego dosięgnie, ale skoro jest jeszcze na nią czas, może nie myślmy o niej aż tak dosłownie? 



Boję się śmierci. Boję się, że będe musiała zostawić ukochane osoby, że spadnie na mnie kompletna ciemność. Że będe cierpieć. Że Oni będą cierpieć, beze mnie. 
Wolę powiedzieć swojemu niespełna czterolatkowi, że śmierć to nie grób, ciemność, robaki, które nas zjedzą. 
O wiele bardziej wolę, żeby myślał, że po śmierci czeka na nas dobra zabawa, że będziemy mogli fruwać na anielskich skrzydełkach, niż grill w piekle, w towarzystwie diabła. 

Przerażają mnie te historie i pamiętam, że jako dziecko nie lubiłam klimatu tego katolickiego święta. 
Jako, że uczestniczyłam w zajęciach religii wiem dokładnie jak wygląda nasza droga "po". Oczywiście ważne jest zatrzymać się, podumać nad sensem istnienia, powspominać bliskich, którzy nas opuścili. Ale nie popadajmy w paranoje! Jak przyjdzie i moja pora, to nie chcę żeby Bartek czuł smutek. Chcę żeby miał w głowie miłe wspomnienia z dzieciństwa, żeby miał co opowiedzieć moim wnukom. 

Dlaczego Kościół i Rząd próbuje pomalować nasze życie na czarno? Dlaczego odbierają nam możliwość każdego wyboru nawet w kwestii celebracji świąt. Jeśli nie będę chciała to nie otworzę dzieciom zbierającym cukierki! 

Każdy może zdecydować sam czy woli w ten dzień popłakać sobie w kącie, czy jednak wyobrażać sobie, że Ci, którzy już nas opuścili żyją w pełni radości. 
Zdecyduj sam! 

Ja lubię Halloween, a Ty? 


2 komentarze:

Kobieca Strona Mamy pisze...

Szanuję Święto Zmarłych i Zaduszki - lubię ten klimat pełen przemyśleń i lubię zapach zapalonych zniczy. I nigdy się w ten dzień nie smuciłam! ;) Wręcz przeciwnie, u mnie jest to okazja do rodzinnych, pełnych śmiechu i gwaru spotkań. Ale Halloween też lubię. Jako zabawę, jako okazję do kreatywnych zajęć z dzieckiem, okazję do wyjścia na halloweenowe party i okazję do obejrzenia horroru w objęciach mojego męża:) Wszystko jest dla ludzi.

Poligon Domowy pisze...

jakos nie uwazam, zeby halloween przeszkadzał mi isc 1 listopada na groby. 1 listopada urodził sie moj syn, na razie ma 2 lata, ale niedługo bedziemy robic najlepsze imprezy halloweenowe w okolicy!

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger