września 30, 2016

Dziki i potwory w biednej, małej głowie. Czyli koszmary senne u dziecka.

Na początku akcja "koszmar" była jednorazowa, jakoś nie przywiązałam do tego większej uwagi, bo przecież każdemu zdarza się gorsza noc i zły sen. 
Ale kiedy dziki z naklejkami na głowie i bliżej niezidentyfikowane stwory zaczęły odwiedzać Misia niemal każdej nocy - zaniepokoiłam się.

Jak to wygląda?
Nasz 3,5 latek jest dzieckiem wrażliwym, z bujną wyobraźnią, biorącym "do siebie" niemal każde słowo, zachowanie. Wystarczy, że ktoś coś powie, lub krzywo spojrzy - Barti zaraz reaguje. Zawsze jak widzę taką sytuację tłumaczę Mu, że przecież chłopczyk/dziewczynka nic nie zrobili, że nie ma co się denerwować. Z koszmarami zamierzam rozprawić się inaczej. 



Ostatnie noce wyglądały tak, że przed każdym zaśnięciem Miś utwierdza się, czy "Dziki nie przyjdą?", i stwierdza, że nie chce zostać sam, bo "Przyjdą potwory". Dodatkowo w nocy potrafi się wybudzić z płaczem i kiedy któreś z nas przychodzi mówi, że obudziły Go potwory. 

Wiem, dla obcego człowieka może to brzmi śmiesznie, bo my dorośli wiemy, że to tylko sen. Ale ten Mały Okruszek nie wie. 



W Internetach wyczytałam, że koszmary senne dotyczą dzieci między 3 a 5 rokiem życia, kiedy to wyobraźnia zaczyna na maxa pracować. Przyczynom ich powstawania mogą być także : 

  • stresujące przeżycia (uporczywie nawracające koszmary senne są jednym z objawów PTSD – zespołu stresu pourazowego),
  • niskie poczucie własnej wartości,
  • przewlekłe uczucie niepokoju,
  • słuchanie lub czytanie opowieści wywołujących uczucie strachu,
  • oglądanie przerażających scen w telewizji,
  • granie w gry komputerowe obfitujące w brutalność.
Tak czy siak musimy się z nimi rozprawić. I co pewne zaczniemy od wieczornych inspekcji:
1. Pod łóżkiem
2. W szafie
3. Za drzwiami. 

Będziemy sprawdzać, gdzie i czy schował się jakiś senny potworek. 
Drugą rzecz, którą wymyśliłam, to narysujemy potworki i wsadzimy je do słoika, który mocno zamkniemy. Jak już się wypełni rysunkami, tata wywiezie go daleko od domu, żeby już nie straszyły Bartusia. Mam nadzieję, że mała główka się odkoszmaruje i znów wrócą spokojne noce dające jej wytchnienie. 

A czy Wasze dzieci miewają koszmary? Jak sobie z tym radzicie? 

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger