sierpnia 08, 2016

Osiem moich zasad pakowania na wczasy.

1. By uniknąć chaosu, najlepiej na wszystko mieć osobną przegródkę, woreczek, saszetkę. Nie pozwalają może one zaoszczędzić miejsca, ale przynajmniej wszystko jest znakomicie zorganizowane i w pełnym porządku.
I tak np. Bartkowe rzeczy są w osobnej torbie, bielizna i stroje kąpielowe również.

2. Zabieramy własne ręczniki, więc wyłożyłam nim dno walizki, zamiast składać go w kostkę. Gruby materiał ręcznika zajmuje dość dużo miejsca, ale jako wyściółka nie jest aż tak uporczywy.

3. Wykorzystuj miejsce do bólu. Do stanika można włożyć majtki, a do butów skarpetki.



4. Jeśli chodzi o kosmetyki, nie widziałam sensu taszczyć wielkich i ciężkich butli (szampon, płyn do higieny intymnej, żel pod prysznic dla nas, dla Małego … ) Dlatego zdecydowałam się na  wersje mini, najlepiej dobrać w takich pojemnościach, które zużyjesz w trakcie wyjazdu. Wiele sieci drogerii (np. Rossman, Sephora, Superpharm) ma w swojej ofercie miniaturowe produkty przeznaczone na podróż. 

5. Jeśli za pakowanie odpowiadasz Ty, to koniecznie skonsultuj z resztą domowników co i w jakich ilościach wkładasz do walizki.
Żeby nie okazało się na miejscu, że nie pojechała z Wami ukochana koszulka polo męża. {Wszak sam chociaż raz mógł Was spakować..}

6. Ilość rzeczy do zabrania może wydawać się przerażająco duża, jeśli spiszemy je na kartce, ale znacząco ułatwia sprawowanie kontroli nad naszym bagażem i jego zawartością. Listę sprawdzamy 30 minut przed wyjściem by w razie potrzeby dorzucić ostatnich zapominalskich.

7. Osobną torbę przeznaczyłam na apteczkę. Koniecznie zastanów się pięć razy co może się stać. Plastry, lek przeciwgorączkowy, Nospa, Smecta to podstawa.

8. Odkąd mamy tablet większość książek czytam na nim, więc i tu na wyjeździe zabieram właśnie jego a nie papierową wersję. Zdecydowanie mniej miejsca zajmie w walizce. 


Brak komentarzy:

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger