czerwca 21, 2016

Król na TRONIE.

Jakiś czas temu otrzymaliśmy na testy tron od firmy Maltex baby
Ucieszyliśmy się, bo odkąd na działce zainstalowany został turystyczny kibelek i Barti nurkował w nim pupą miałam obawy co do Jego edukacji samodzielności w tej kwestii. 
Na szczęście nie miał żadnej traumy i nadal chętnie sam korzysta z toalety, a tron na działce sprawuje się świetnie. 






















Tron jest bagatelnie prostym do złożenia urządzeniem. 


Trzy elementy, z którymi poradzi sobie każdy Bohater swojego domu i to nawet bez instrukcji. Schody zaczną się nieco dalej.. 




W środku tronu instalujemy zbiorniczek do którego dziecko siusia i który ułatwia nam utrzymanie go w czystości. Rzekomo tak właśnie jest.

U nas jednak pojawił się pewien, dość nie przyjemny psikus. 

Mianowicie trony jak wspominałam mamy dwa. Jeden został na działce, gdzie pośród ciężkiej, fizycznej pracy naszego potomka warto znaleźć czas na posiedzenie w ciszy i samotności. Bartowi bardzo przypadł do gustu fakt, że może sam zadbać o porządek i czystość swojego kibelka. 

Może, jeśli nakładka na przedniej części nie jest nałożona, bo jeśli jest : 
a) ma trudność z siadaniem na niego - odrapał sobie skórkę na nogach, bo rogi są dość ostre. {Mówił, że go nie chce, bo boli}. 
b) klapa nocnika się nie domyka jeśli jest osłonka

 

c) jeśli jest oslonka nie wyciągniesz zbiorniczka, musisz ją ściągnąć i dopiero wówczas można go wysunąć. Jest to dość kłopotliwe przy codziennym używaniu. 

Wracając do naszego nieprzyjemnego psikusa.


Barti szybko załapał jak należy obsługiwać cały system sikam-podciągam-wylewam ze zbiorniczka-wkładam - zamykam deskę. Jednak w naszym tronie domowym coś "nie styka". Próbowałam i z niewygodną nasadko-osłonką i bez, jednak nic się nie zmieniło problem pozostał.




Po każdym załatwieniu na dnie, pod zbiorniczkiem zostaje mokry, wyraźny ślad z którym synek już sobie nie poradzi. 


Trzeba brać i myć cały tron, ba! co gorsza jeśli nie zauważę że mały był w łazience bo poszedł sam, po cichu i moczu będzie tyle, że wypłynie już tyłem. 



Nie wiem czym jest spowodowana ta sytuacja. Próbowałam rozwikłać ją z Maltex'em, ale niestety sprawa zawisła w próżni, więc dziele się z Wami rzetelną recenzja naszego użytkowania. Jeden TRON nie zostawia śladów i działa bez zarzutu, drugi - domowy - niestety nie przez co zrezygnowaliśmy z jego użytkowania i wróciliśmy do normalnego, dorosłego sedesu. A szkoda, bo mały bardzo się nastawił na swój domowy TRON dla króla. 


                                   


Brak komentarzy:

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger