czerwca 10, 2016

Jak przeżyć zakupy razem z Dzieckiem w supermarkecie?

Chodzicie z dziećmi do dużych sklepów typu Biedronka czy Auchan? Zdarza się, że wychodzicie z niego mokrzy i zestresowani jak po egzaminie maturalnym? Mam dla Was kilka wskazówek jak sobie poradzić na tego typu wycieczce. Ja chodzę z Młodym bardzo często i doszliśmy już niemal do perfekcji.

1. Planowanie z wyprzedzeniem.
Jeśli idę z Bartkiem nie liczę na swoją pamięć. Ciągłe zatrzymywanie się przy stoiskach i sto pytań padających z małej buźki bardzo skutecznie wyprowadza mnie na manowce. Ba - wyprowadzało! Obowiązkowo posiadam listę zakupów. Wchodzę i kupuje to co muszę. 

2. Znajomość topografi marketu.
Kieruję się w odpowiednie miejsca. Lista z mapą powstałą w mojej głowie pozwala mi przejść niemal niepostrzeżenie obok stoisk, przy których Bartka oczka zamieniają się w maślaną bułeczkę, a z Jego ust płynie serenada próśb o kolejną zbyteczną zabawkę. 


3. Jeżeli Wasze dziecko nie jest jeszcze do końca odpieluchowane polecam koniecznie rozejrzeć się gdzie rozmieszczone są toalety. Gdy usłyszysz magiczne "chce siusiu" bądź przygotowany na bieg. Znajomość drogi do łazienki oszczędzi Ci zbędnej paniki. 
4. Przy kasie ustaw się do najkrótszej kolejki. U nas panie kasjerki w Biedronce znają już Młodego i często do Niego zagadują kiedy ja wypakowuje zakupy. 
Jeśli akurat ich nie ma, staram się zaangażować Bartka do pomocy przy wypakowywaniu zakupów na taśmę. Sprawia mu to niebywałą frajdę zwłaszcza kiedy nazywa po kolei wyjmowane rzeczy i przydziela "To dla mamusi", "To dla tatusia". 

5. Nie lubię robić zakupów w większych marketach. Wolę w osiedlowym. W Auchan np. który znajduje się w galerii handlowej po odejściu od kasy czeka na nas milion pułapek. Ciuchcia śpiewająca "Jedzie pociąg z daleka..." , Zygzak, Autko z Minionkiem.. I tu zdarza mi się ulec, zwłaszcza jeśli zakupy poszły dość gładko i nie straciłam dobrego humoru. Więc jest to forma nagrody. 
Jeśli zaś Wam ulotnił się i chcecie ominąć te formy rozrywki postarajcie się wyjść drzwiami najbliżej kas, tak aby nie kusić Malucha, jeśli zaś nie macie wyjścia zajmijcie Dziecko czymś co wyskoczy z Waszej torebki może nowa gazetka, albo podwieczorkowy owoc? :) 

Powodzenia!

Brak komentarzy:

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger