maja 07, 2016

A dlaczego? A po co? - czyli sto pytań Małej Gaduły.

- A jaki numer ma ten autobus? - 
- Jest długi czy krótki? - 
- A dokąd pojechał ? - 
- A my pojedziemy? - 

Tak zaczynamy ostatnio każdy poranek. Moja trzyletnia Młodzież leci po wstaniu do okna w salonie i stojąc nam nad głową zadaje sto pytań. A my naiwnie wierzymy, że przymknięcie oczu załatwi sprawę ;) nie, nie załatwi. Musimy odpowiedzieć, inaczej pojawia się olbrzymia złość i pytania namnażają się w tempie nie możliwym do opanowania. 

Tak, bywa to męczące. Szczególnie o 7-mej rano. 
Tak, nazywamy Go małą gadułą. 

Ale przede wszystkim to strasznie cieszy. Uwierzcie mi, że jeśli Wasze dziecko pyta Was po raz osiemdziesiąty jaki mijany autobus ma numer nie robi tego złośliwie. To po prostu Jego ciekawość otaczającego Go świata. 

Odkąd Barti porozumiewa się z nami bardzo zrozumiale i komunikatywnie staram się odpowiadać Mu na wszystkie pytania, bo wiem że "podłapuje" odpowiedzi i potrafi potem sam opowiedzieć co widzi, gdzie był. Chociaż czasem marzę się o chwili wytchnienia z uśmiechem odpowiadam na kolejne :
- A co to za zapach? - 
- Mamo, a gdzie jedzie ten autobus? - 
- A gdzie jest tata? - 


Z ciekawości wpisałam w google hasło "Gadatliwy trzy latek". Wiecie co wyskakuje w wyszukiwarce? 

- Dziecko nadpobudliwe
- Dziecko z ADHD 
- Zespół aspargera 

Czy to, że moje dziecko jest ciekawskim Malcem i chce wiedzieć wszystko i na każdy temat, oznacza, że jest nadpobudliwe? Nie wydaje mi się, i nie zamierzam wybierać się z Jego gadulstwem do żadnego lekarza. 

Jeśli czasem macie dość, pamiętajcie, że każda odburknięta odpowiedź może odwrócić się przeciwko Wam. Dziecko naprawdę "łyka" każde Wasze słowo. Uzbrójcie się w cierpliwość, by za jakiś czas zbierać plony z bardzo bogatego i rozwiniętego słownictwa Waszej pociechy. 

8 komentarzy:

Dawid P pisze...

Ja, jak byłem mały to też bardzo dużo gadałem a potem mi przeszło z wiekiem. Teraz nawijam tylko wtedy jak mi jakiś temat siądzie w głowie ;)

Nie Bieska pisze...

Uwielbiam tą ciekawość świata i pytania! Nigdy mnie to nie męczyło u dzieci :)

kinga bartkowiak pisze...

Chyba każde dziecko jest ciekawskie, co najmniej każde, które mnie otacza, i nie wydaje mi się, żeby było w tym coś niepokojącego. Wręcz przeciwnie! :)

Mother and son pisze...

Czyli coś z tej nawijki zostało? :D

Mother and son pisze...

Też uwielbiam, pytania często powalaja na kolana :)

Mother and son pisze...

Też tak myślę, jest ciekawskie o ile rodzice na to pozwalają. Bo np. zatkanie buzi smoczkiem takiego 2-3 latka bardzo hamuje ten rozwój beztroskiej ciekawości.

Malgorzata Omelańska pisze...

Mój Bartus też taki gadułka jest chociaż za wiele nie mówi , ale cieszę się że pyta że jest ciekawy i staram się rzeczowo odpowiadać

Malgorzata Omelańska pisze...

Mój Bartus też taki gadułka jest chociaż za wiele nie mówi , ale cieszę się że pyta że jest ciekawy i staram się rzeczowo odpowiadać

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger