kwietnia 04, 2016

Po imprezce!

Tego typu rodzinne imprezy za każdym razem uczą mnie nowych rzeczy. 
Tym razem nauczyłam się, że muszę przestać przejmować się ludźmi, którzy mną / nami się nie przejmują :) 
Jedno co, to głupio mi było z powodu zachowania naszych gości, przed moimi znajomymi. Sytuacja kiedy przychodzi się na imprezę urodzinową z własnym napojem, oraz zabawkami w celu samotnej zabawy - jest co najmniej dziwna i nie zrozumiała dla mnie. 

Babeczki wyszły jak miały. Cudowny tort oczarował i nas i gości. Miś był zachwycony i tylko to się liczy. 












Dziękujemy za świetną zabawę, tym którzy bawili się tak fajnie jak My! :) 

1 komentarz:

entomka pisze...

Najważniejszy jest uśmiech jubilata, a tego jak widać nie brakowało :D
moc radości dla syna!

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger