kwietnia 25, 2016

Dziecięce sny i niechęć do przedszkola.

5.00 rano. 
Za oknem jeszcze dość szarawo, chociaż przez szpary w roletach przebija się słońce. 
Przewracam się na drugi bok i słyszę. 

- Mamo! Mamusiu! - 
Wstaje, ociągając się, sprężyna w kanapie podziela moje niezadowolenie. 
- Co się stało, Barti? - 
Mały wyciąga spod kołderki rączkę i z przekonaniem dodaje : 
- Krokodyl mnie ugryzł, o tu. Jak z babcią jechałem. - 
Dobrze, że Mały ma ciemne rolety, bo nie wiedziałam czy się uśmiechnąć czy rozpłakać.. 
- Synku, ale tu nic nie ma, to był tylko sen. Śpi dalej myszko. - 
Udało się. Usnął. Ale przeżywał tego krokodyla cały następny dzień, a Panią w przedszkolu przywitał opowieścią właśnie o nim. 

Zastanawiam sie skąd wziął się ten krokodyl. Bajki które ogląda (trzy) kontroluje, i nie zauważyłam tam żadnego gada. Może w przedszkolu mieli o dzikich zwierzętach. 
To było słodkie, a jednocześnie przerażające, jak w takiej małej 3 letniej główce może pojawić się taki zwierz :)



Martwi mnie tylko jedna znaleziona w internecie treść : 

Dzieci między trzecim a piątym rokiem życia śnią najczęściej o tym, że atakuje je dzikie zwierzę – smok, lew albo tygrys. Jeśli opowiadają nam o takich obrazach możemy być pewni, że są one symbolem czegoś lub kogoś, kogo dziecko boi się na jawie, np. nauczyciela. Łatwiej nam będzie stwierdzić, przed kim nasze dziecko czuje strach, jeśli zidentyfikujemy jego płeć. Jeżeli we śnie występuje czarownica albo ropucha, na pewno będzie to kobieta, natomiast smok albo potwór to symbole mężczyzny.

Ostatnio mamy kryzys w przedszkolu. Staram się myśleć o obserwować, czy sny nie mają powiązania z tym, że Mały zaczął marudzić po 5 msc, że nie chce jednak do przedszkola. 
Przez weekend udalo się nam wyciągnąć o co chodzi z tym przedszkolnym strachem.

Podczas śpiewania i pokazywania piosenki, jakaś dziewczynka powiedziała Bartkowi, że źle podnosi nogi. Barti się zasmucił, dziewczynka sobie nic z tego nie zrobiła, ale On przeżywa to bardzo. 
Wrażliwy jest po mamusi, cóż począć. 
Niechęć utrzymuje się nadal .. Martwi mnie to, oj bardzo ... 






Brak komentarzy:

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger