marca 30, 2016

Przedszkolne ABC. Nasze wybory i jak przygotujemy Małego na zmianę?

14 marca dokonaliśmy wyboru trzech przedszkoli, które spelniały nasze wymagania. Podobnie jak z tym, do którego Bart chodzi od listopada i tu kierowaliśmy się kilkoma istotnymi dla nas rzeczami. 

1. 


Dotychczas było tak, że Małego odprowadzał tata, a ja odbierałam. W związku ze zmianą pracy nie wiem jak będzie to wyglądać, ale mam nadzieję, że taki układ pozostanie, bo wszystkim odpowiada. 
Dwa z trzech przedszkoli z naszego wyboru zlokalizowane jest blisko naszego domu, a trzecie znajduje się po drodze do pracy Taty. 


2. 


Nie ukrywam, że to miało dla mnie największe znaczenie. W jednym z trzech przedszkoli w najmłodszej grupie przedszkolnej nie są prowadzone zajęcia języka angielskiego. Bartek uczył się go 5 miesięcy, więc szkoda by mi było przerywać Mu tą edukację zważywszy na to, że szybko łapie i lubi się uczyć. Przedszkole bez języka jest blisko domu, więc ulokowane zostało na drugim miejscu. Jeśli dostaniemy się do Niego, a do tego z językiem nie - zapiszemy Małego na zajęcia dodatkowe. Dziś angielski to jak polski - podstawa :)  Rytmika jest we wszystkich przedszkolach. 


3. 

Nie wiem jak Wy, ale ja mam strasznie wyczulony węch. Drażni mnie zapach pleśni, spoconych stóp, który unosi się w niektórych placówkach. Istnieją teraz odświeżacze powietrza które można postawić w szatni i od razu jest milej na dzień dobry, kiedy wchodzimy. 


4

W naszym aktualnym przedszkolu grupa liczy około 15 dzieci. Nigdy nie ma całej 15-tki. W państwowych przedszkolach ilość podniesie się prawie o drugie tyle. Martwi mnie to, bo wiem, że Barti nie przepada za tak sporym skupiskiem. Nie lubi krzyku, gwaru. Jest raczej cichym dzieckiem, zdarza Mu się krzyczeć, piszczeć, ale nie jest krzykaczem ;) Pewnie, gdybyśmy mieli wybór wybrałabym placówkę z najskromniejszą ilością dzieci w grupie. Ale nie mamy. 


Jak przygotujemy się na tą zmianę? 
Odwiedziliśmy już jedną placówkę z Bartusiem (w przedszkolu pierwszego wyboru byliśmy sami, bo Miś był chory). Tam gdzie był ze mną jest zachwycony placem zabaw. Mógłby tam spędzić cały dzień. Sale w środku troszkę go przerażały właśnie ze względu na ilość dzieci, ale kąciki zabaw (a szczególnie kucharski) bardzo Mu się spodobały. Często pyta czy idziemy do drugiego przedszkola - czyli tego, nowego :) 

Kiedy dostaniemy się do przedszkola pierwszego wyboru, w czerwcu czeka nas piknik organizowany na przedszkolnym placu zabaw. Będzie przedstawienie pań wychowawczyń, przydział do grup, animacje i animatorzy. Na pewno skorzystamy z możliwości udziału i innych zaplanowanych dni adaptacyjnych. 

Zakupy wyprawkowe. 
Kapcie na rzep, worek na kapcie, nowe poszewki na pościel - wszystko wybierze sobie sam, tak aby czuł się ważny i wiedział, że to Jego rzeczy. 

Ułatwienia. 
Buty na rzep, bluzy na zamek, spodnie na gumce (najlepiej dresy), ubranka na zmianę w razie pobrudzenia. 
Mamy już w sumie jakąś wiedzę, która jest dla nas oczywista, bo z obecnego przedszkola jesteśmy zadowoleni. Może Wy polecicie nam jakieś wygodne przedszkolne obuwie? 


1 komentarz:

Sonia Chmielewska pisze...

Jeśli chodzi o buciki do przedszkola to mieliśmy i wsuwane i na jeden rzep. Darek radzi sobie z jedymi i drugimi, ale zdecydowanie łatwiej mu z wsuwanymi. Pierwsze takie kupiliśmy w Deichmanie ale teraz nie mają już takich. Za to w CCC wprowadzili takie wsuwane, które wyglądają solidnie, ale jeszcze nie wypróbowaliśmy. A te na jeden rzep mieliśmy z CCC i byliśmy zadowoleni :)

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger