lutego 23, 2016

Organizacja spotkania dla Mam Blogerek. Jak to wyglądało u nas?

Organizacja tego spotkania wyszła właściwie zupełnie spontanicznie. Pewnego dnia rzuciłam Paulinie hasło na Facebooku "Organizujesz ze mną spotkanie dla Mam blogerek w Trójmieście?". 
Jej pierwsza reakcja nie była tak oczywista jak moja. 
Moje nastawienie było bardzo pozytywne, chociaż było kilka momentów, w których łapałam doła pt. "Nie uda nam się". Jej zupełnie na odwrót - wydaje mi się, że efekty naszej pracy zmieniały jej podejście w tą jasną stronę "mocy" ;) 



Kiedy już zdecydowałyśmy, że na evencie będziemy zbierać pieniążki z loterii na Jasia Dąbrowskiego rozpoczęłyśmy poszukiwania darczyńców. Podzieliłyśmy ich na dwie grupy : darczyńcy fantów na loterię i darczyńcy giftów dla uczestniczek.  
Jednocześnie trwały poszukiwania miejsca, oraz prelegentów. Nie było łatwo. Nadmiar obowiązków domowych, oraz nasze życie zawodowe było ciężko pogodzić z odpisywaniem na pytania ww. ofiarodawców. Mail gonił maila, wiadomości z Facebook'a rozgrzewały telefony do czerwoności. 



W końcu ruszyła lawina, której już nikt nie zatrzyma! 
Nasze M 2 zostało punktem pocztowo-kurierskim, do którego zaczęły spływać paczki. Duże, małe, ogromne, lekkie i ciężkie. Przy każdej cieszyłam się, jakby to do mnie i dla mnie przyszła zawartość każdej paczki. 
Zawiązałam sporo współprac, które mam nadzieję, że zaowocują w przyszłości czymś większym. Poznałam twórców i strony internetowe do których pewnie bym nie dotarła, gdyby nie moja zacięta walka o każdy drobiazg. 

Ostateczny wynik jest moim zdaniem imponujący. 40 darczyńców. 40 firm/osób, które zgodziło się w jakikolwiek sposób (mniejszy lub większy) wesprzeć nasz event. 
Zostało 5 dni. Jestem z nas dumna, wykonałyśmy ogromną pracę razem z Paulą. Przed nami ostatnia, najprzyjemniejsza rzecz. Zebranie plonów. 
Spotkanie z dziesięcioma Mamami, blogerkami. Stres miesza się z zadowoleniem, podnieceniem. 

Jedno co wiem, że jeśli wszystko wyjdzie jak trzeba, będę prze, przeszczęśliwa i nie spocznę na laurach, tylko będę myśleć o kolejnej edycji :) 





2 komentarze:

Natalia Majewska pisze...

brawo :*

Honorata Osowska pisze...

No to pieknie😊 bardzo fajnie eh tesknie czasem za prowadzeniem bloga😊

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger