października 25, 2015

Wyprawka naszego przedszkolaka.

Wyprawka naszego przedszkolaka.

Myślałam o niej bardzo długo. 
Niby nic, bo właściiwie wszystko mamy, ale zawsze jakiś drobiazg trzeba dokupić. 
Został tydzień do naszej adaptacji i nie wiem czy to ja nie jestem tą osobą, która denerwuje się najbardziej. 
Ale o tym później. Wiem, że przedszkolaki są już wprawione, ale chętnie opowiem Wam, co my zabierzemy ze sobą do naszej placówki. 

1. Paputki.
Bartek nie lubi sztywnych kapci typu Befado, więc i tym razem postawimy na wygodę. Mam sprawdzone paputki i pozostaniemy im wierni. 


źródło

2. Worek na kapcie oraz zmienne ubranka. 
Będzie wisiał w szatni, więc jakoś specjalnie nie będziemy się wysilać w jego kolorystyce. Mamy zielony, który otrzymaliśmy gdzie na festynie. 


3. Plecaczek, 
który będziemy nosić codziennie i zabierać w nim II śniadanie i picie. Zdecydowaliśmy się w kwestii wyżywienia tylko na wykupienie obiadków. Resztę posiłków będziemy przynosić sami. 
Plecaczek czekał długo na swój debiut. Mamy firmy Oops, jest pojemny i śliczny :)

źródło

4. Pościel i podusia. 
Mamy w domu kilka par takich, których nie używamy, więc wykorzystamy je w przedszkolu. 

źródło
5. Fartuszek ochronny do prac plastycznych. 
Szukałam z długim rękawem i nie krótkiego. Znalazłam w Ikeii :) 


źródlo
6. Talerzyk i kubeczek.
Będziemy uderzać w temat Świnki Peppy, Tomka lub Minionkow pewnie :) 
źródło


Poza tymi podstawowymi rzeczami wiadomo chusteczki, ręczniczek do rączek. 
A może o czymś zapomniałam? 




października 16, 2015

Będę przedszkolakiem!

Będę przedszkolakiem!
Stało się.
Od listopada zaczynamy dni adaptacyjne w przedszkolu. Wybraliśmy takie, które jest blisko naszego domu i mimo, że jest prywatne nie kroi naszego budżetu domowego bardzo boleśnie.
Odwiedzaliśmy placówkę już dwa razy, za każdym razem Bartek zachowywał się podobnie. Obserwował, stał lekko z boku, ale nie był na tyle onieśmielony, żeby nie podejść do dzieci, bądź też dawać do zrozumienia, że się ich boi, lub że chce natychmiast wyjść. Właścicielka po drugiej wizycie stwierdziła, że widziała sporo dzieci i z naszym smykiem nie powinno być jakiejś tragedii jeśli chodzi o przebieg adaptacji czy samo uczęszczanie.

Nie ukrywam, że chciałabym aby miała rację.  Barti był ze mną od urodzenia do około drugiego roku życia. Nie zostawał nigdy sam na noc u żadnej z babć lub też w jakiejkolwiek placówce opiekuńczej. Więc jest we mnie trochę obaw. Bo nie wiem czy zostawanie pod opieką babć u nas lub u babci w domu można zaliczyć do przygotowania przed-przedszkolnego?
Podczas opieki nad Nim, babcie zgodnie twierdziły, że Maluch nie okazuje tęsknoty, nie płacze po kątach, nie pyta gdzie poszliśmy. Dziarsko rano wstawał i stwierdzał, że mama pojechała autobusem do pracy. Kiedy wracałam zdarzały się sytuacje, że strzelał focha pt. Zostawiłaś mnie na tak długo. Jednak w kilka minut udawało mi się go okiełznać i Przytulance załatwiały sprawę, która odchodziła w zapomnienie.

źródło

Barti będzie zostawał sam od 9 do 15.00 liczę, że czas będzie mu leciał tak szybko jak mi. W placówce jest prowadzony program edukacyjny, jest też czas na drzemkę o której snuje negatywne domysły – w domu jest problem ze spaniem i myślę, że i tam może być. Aczkolwiek wiem, że synek lubi nam płatać figle i będzie mi bardzo miło jeśli zobaczę, że sypia razem z innymi dziećmi – bez sprzeciwu.
Mam nadzieję, że dni adaptacyjne uspokoją nas oboje.

Że Barti jakoś przełknie nasze rozstanie ze spokojem i zrozumieniem i wykaże się swoją „dziecięcą” dorosłością, którą przejawia w codziennej egzystencji w domu. Wiem, że to jest właściwy czas, dlatego zależy mi na tym, aby wszystko poszło dobrze. 2,5 latek w przedszkolu brzmi dość kontrowersyjnie chyba, że jest to dziecko, z którym można tak się dogadać jak z Naszym. Liczę, że przedszkole zapewni Mu, nie tylko możliwość przebywania z rówieśnikami, ale i nauczy większej samodzielności, nowych wierszyków, piosenek. Że pozwoli Mu rozwijać swoje pasje i skupiać się na jednej rzeczy / zabawie dłużej niż 4 minuty.
Trzymajcie kciuki! 
Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger